
Argumenty tej mamy naprawdę są przekonujące. Wielu rodziców powinno zrobić dokładnie tak jak ona!
Urodziny dziecka = pole minowe. No bo kogo zaprosić, gdzie je zorganizować, czy przynieść prezent dla młodszego dziecka, czy spełnimy swoim upominkiem marzenie dziecka, czy też rzuci demonstracyjnie nasz prezent w kąt?
Słowa tej mamy dają wiele do myślenia. Posłuchajcie:
List czytelniczki
Czy wy odważyłybyście się na taki krok? Dla dzieci urodziny nierozerwalnie związane są z prezentami, czy łatwo będzie pozbawić ich tej przyjemności? A może jednak warto zamiast radykalnych rozwiązań, zastanowić się nad jakością, a nie ilością prezentów? Może warto porozumieć się z innymi rodzicami i zamiast kilkunastu drobnych prezencików kupić jeden porządny i być może właśnie ten wymarzony?
Może cię zainteresować także: Ciężko patrzeć jak twoje dziecko cierpi, ale tym razem musisz odpuścić – historia mamy
