Dzień dziecka to nie zawsze radosny dzień.
Dzień dziecka to nie zawsze radosny dzień. Zrzut z ekranu/Pop Sugar

Niektórzy napisali: "To dla nas zbyt wiele, by oglądać takie zdjęcia". Większość jednak: "Dziękujemy wam za podzielenie się z nami tą smutną historią, dzięki wam, jeszcze bardziej doceniamy dar, jaki otrzymaliśmy ".

REKLAMA
37 tydzień ciąży
Historia Jacqueline Hoy i jej męża, wstrząsnęła wszystkimi. Śmierć dzieci zawsze porusza, bez względu na to, na jakim etapie życia, czy to płodowego, czy poza łonem mamy odchodzą. Bliźnięta miały otrzymać imiona: Henry i William…
Gdy okazało się, że kobieta jest w ciąży bliźniaczej, przyszli rodzice byli zaskoczeni. To miało być 3. i 4. dziecko małżeństwa wychowującego już 8-letniego Lachlana i 2-letniego Edwarda. Przyszła mama ze względu na ciążę mnogą była cały czas pod opieką lekarzy i stawiała się regularnie na wszystkie badania. Dzieci rozwijały się prawidłowo i nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy. Aż do tego dnia.
Jacqueline była w 37. tygodniu ciąży. Gdy obudziła się rano, wiedziała, że coś się dzieje. Początkowo nie panikowała, dwa dni wcześniej była bowiem na badaniu USG i według lekarza nie było żadnych powodów do niepokoju. Wysłała więc starsze dzieci do szkoły i żłobka i postanowiła się położyć. Niestety dziwny spokój i brak aktywności bliźniaków nie dawał jej spokoju. Postanowiła jechać do szpitala.
"Czułam się jak w koszmarze"
Po dotarciu została podłączona pod KTG, jednak położna miała problem ze znalezieniem bicia serca chłopców. Potem udało się wyodrębnić odgłos bicia jednego serduszka i natychmiast skierowano kobietę na cesarkę.
Jacqueline Hoy
Pop Sugar

Czułam się, jakbym uwięziona została w jakiś koszmarze, z którego nie mogę się wydostać. W operacji udział brało około 30 osób z personelu medycznego, wszyscy starali się mnie uspokoić i mówili, oddychaj, uspokój się. A ja chciałam krzyczeć.

Moje pierwsze wspomnienia to płacz męża. Słyszałam jego szloch i wiedziałam, że coś poszło nie tak. Nie chciałam otwierać oczu, chciałam odsunąć od siebie przerażającą prawdę. Po chwili lekarz powiedział, że Willama także nie udało się uratować.

Ten tydzień po śmierci dzieci był przerażający, miałam tysiące pytań, ogrom bólu w sobie i złamane serce. Ktoś mi powiedział, że jest mniejszy ból stracić dziecko w czasie porodu, niż po latach. Albo, że to inny rodzaj miłości, bo dziecko jeszcze się nie narodziło. Nie zgadzam się z tym, dziecko zaczyna się kochać od razu, od samego początku, a nie dopiero po porodzie.

Przetrwanie po stracie dzieci jest bardzo trudne. Moje ciało nie wiedziało, że bliźniaków już nie ma, musiałam walczyć z nawałem pokarmu, dbać o szew po cesarskim cięciu i zająć się starszymi dziećmi będąc w totalnej rozpaczy.

Nie wiadomo do końca, jaka była przyczyna śmierci Henry’ego, a William zmarł, bo dzielił z bratem łożysko. To najtrudniejszy czas w moim życiu. Czasem to ja jestem skałą i wsparciem dla mojego męża, gdy on wpada w rozpacz, czasem to ja szukam u niego pocieszenia, gdy zalewam się łzami. Najważniejsze, że jesteśmy w tym razem, mamy siebie i możemy na sobie polegać. To nam pozwala żyć, a także nasze dzieci. To dla nich wstaję rano i z nimi zasypiam. Bez nich pewnie bym zwariowała.

"Doceńcie dar życia waszych dzieci"
Para mieszkająca w Australii stała się ambasadorami fundacji, która wspiera rodziny w podobnej sytuacji. Naciskają oni rząd, by współfinansował badania, które wyjaśniłyby, dlaczego dochodzi do śmierci dzieci w łonie matki. W Australii sześcioro dzieci każdego dnia umiera w ten sposób."Walczymy dla innych, jeżeli będą prowadzone badania i zrozumiemy, dlaczego te dzieci umierają, będziemy mogli być może zapobiegać takim tragediom w przyszłości".– mówi Jacqueline.
Dzień Dziecka to dla wszystkich rodziców, którzy stracili dzieci, dzień pełen żalu, smutku i wspomnień. Każda kobieta radzi sobie z tym inaczej, część z nich odwiedza groby swoich dzieci. Część kupuje piękne porcelanowe aniołki w prezencie dla dzieci, za którymi tęsknią każdego dnia. "Doceńcie ten dzień, święto waszych dzieci, to, że możecie spędzić go wspólnie z nimi. To prawdziwy dar. Nie zmarnujcie go". - prosi Jacqueline. Będziemy pamiętać…

Może cię zainteresować także: Dzień Dziecka Utraconego


źródło: Pop Sugar