
Te słowa mogą zaskoczyć wielu rodziców. "Mamo, tato – takiego ze mnie robisz". To my w dużej mierze odpowiadamy za to, w jakim świecie i w jakich warunkach żyją nasze dzieci.
Nawet jeżeli tego listu nie napisało żadne dziecko, to i tak ktoś ujął w prostych słowach kwintesencję problemu. To nie dzieci są inne, gorsze. To my wychowujemy je zupełnie inaczej, niż sami dorastaliśmy i tylko z rozrzewnieniem wspominamy dawne lata. Przesiadywanie na trzepakach, granie w klasy, podchody, odwiedzanie się po szkole, czemu dziś tego nie ma?
Czemu nie pozwalamy właśnie w ten sposób dorastać naszym dzieciom? Bo nie mają na to czasu, spędzając godziny po szkole na zajęciach dodatkowych. Bo boimy się, że stanie im się krzywda, tyle się wokół mówi o pedofilach czatujących na najmłodszych. A gdyby tak wszyscy trochę odpuścili, dzieciom nie żyłoby się dzięki temu lepiej?
Może cię zainteresować także: Dzieci wolnowybiegowe - na ile samodzielności możemy pozwolić naszym dzieciom, w zależności od wieku?
Narzekamy, a nic nie robimy, by to zmienić. Pretensje możemy mieć więc tylko do siebie. Przeczytajcie koniecznie.
Znalezione w internecie
Po przeczytaniu możecie powiedzieć, że to oczywista oczywistość i te słowa są stare jak świat. Owszem, ale czy po ich lekturze, bogatsi o nową wiedzę, zmieniliście coś w swoim podejściu do wychowywania dzieci?
Jakie wspomnienia z dzieciństwa będą miały wasze córki i synowie? Zastanówcie się przez chwilę i może da się jednak coś zmienić?
Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl
