
Każdy z nas sam decyduje, w co wierzy, wedle własnego rozumu i przekonań. A kto zadecyduje za dziecko?
Niektórzy naprawdę tak myślą... Tolerancja to słowo, które w przypadku wiary ma szczególne znaczenie. Tolerować, czyli szanować innych, którzy myślą inaczej, którzy wierzą w innego Boga, nie jest łatwe. "Moja wiara, moje przekonania są najważniejsze, a wszystkich innych czeka piekło". "Dzieci, które nie chodzą na lekcje religii, bo ich rodzice sami nie wiedzą, w co mają wierzyć, są bardzo biedne i skrzywdzone". Niektórzy tak naprawdę myślą.
Może cię zainteresować także: Gej, pedał, cwel – wytłumacz dziecku, co znaczą te słowa, nim zacznie kogoś obrażać. Ucz tolerancji!
Co, jednak jeśli rodzice, nie nazywając konkretnym imieniem, nie określając kim lub czym jest ten, który nas stworzył, będą wychowywać dziecko zgodnie z zasadami, których nie powstydziłaby się żadna wiara? Szacunek do ludzi, prawdomówność, "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe", to są przecież zasady uniwersalne, pod którymi podpisałyby się miliony osób. Czy to nie wystarczy, by wychować dziecko na dobrego człowieka, a potem pozwolić mu samodzielnie podjąć decyzję odnośnie przynależności do jakiejś konkretnej grupy wyznaniowej? Posłuchajcie tych rodziców.
A kiedy chrzciny?
List rodziców
Czy rodzice rzeczywiście czują presję, by podjąć jak najszybciej decyzję o ochrzczeniu dziecka?
Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl
