
Czy dzieci mogą czuć się bezpieczne? Jak to jest możliwe, że osoba mająca postawione takie zarzuty mogła pracować na oddziale dziecięcym w Jaworznie? Okazuje się, że wyrok w tej sprawie zapadł, kiedy lekarz pracował w Irlandii. W Polsce zaś nie obowiązują postanowienia brytyjskiego sądu.
O całej sprawie poinformowali dziennikarze Polsat News oraz redaktorzy jaw.pl, którzy dotarli do mężczyzny. W rozmowie z nimi lekarz zaznaczył, że „został wrobiony i musiał się ewakuować”. Dlaczego więc o ciążących na nim zarzutach nie poinformował swojego obecnego pracodawcy — dyrektora szpitala w Jaworznie, Józefa Kurka?
W momencie zatrudniania tego lekarza nie miałem takiej wiedzy. [...] Pewne kroki organizacyjne poczyniliśmy, żeby odseparować możliwość wykonywania znieczuleń u osób do 18 roku życia przez pana doktora, żeby nie prowokować sytuacji dwuznacznych.
Może cię zainteresować także: 50 proc. zdjęć na stronach dla pedofilów pochodzi od rodziców. Wrzuciłeś dziś fotkę swojego dziecka na Facebooka?
Ze śledztwa wynika, że Piotr D. w latach 2012-2015 pracował w szpitalu w Coleraine w Irlandii Północnej jako anestezjolog. Postawiono mu wtedy 33 zarzuty o pornografię, z czego 27 wniosków dotyczyło zdjęć dzieci. Brytyjski sąd zakazał Piotrowi D. pracy z dziećmi poniżej 16.roku życia i jego dane trafiły do rejestru przestępców seksualnych. Mężczyzna otrzymał także nadzór kuratora na dziesięć lat.
Może cię zainteresować także: "To chore Państwo! Wypuścili pedofila, a ten zniszczył życie kolejnego dziecka!"
Sprawą zajęła się policja, która potwierdziła ciążące na mężczyźnie zarzuty. Rzecznik prasowy Śląskiej Izby Lekarskiej, Alicja van der Coghen, w rozmowie z Mama:Du pl, potwierdziła, że wobec lekarza wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
