
Czy pamiętasz swoją ocenę z dyktanda, które napisałeś w 6 klasie szkoły podstawowej? A końcową ocenę z matematyki? Nie? My też ich nie pamiętamy, może dlatego, że tak naprawdę nie miały większego znaczenia?
Co z tą edukacją? System edukacji jest polem, na którym dyskusja goni dyskusję, aż w końcu przeistacza się w spór. Spór goni więc spór, bo kwestia jest emocjonalna i ważna. Edukacja i szkolnictwo to niemała część życia każdego z nas. Życia naszych dzieci, które zaliczają wszystkie pierwsze testy dojrzałości w szkolnych murach.
Jeżeli system jest nieudolny i ma braki, to i dojrzałość naszych dzieci nie będzie kompletna. Coraz częściej tak właśnie się dzieje. Nie oczekujmy od szkoły, że w ramach swoich sztywnych schematów nauczy nasze dzieci, czym jest kreatywność, pasja, pewność siebie i umiejętność radzenia sobie z krytyką. Nasze oczekiwania, prędzej czy później, zostaną boleśnie zredukowane przez dużą dawkę rozczarowania.
Czym właściwie jest ocena? Ocena powinna być dla dziecka sygnałem, odpowiedzią, na to, co zrobił w tej chwili. Ocena powinna być dla dziecka jasna, zrozumiała. Absolutnie konieczne jest wyjaśnienie dziecku, jak funkcjonuje system oceniania i jak jest oceniane, w tym konkretnym przypadku. Takie metody są wdrażane jeszcze zdecydowanie zbyt rzadko.
W konsekwencji uczeń określa siebie przez stopnie w szkole. Nie jest to opinia samokrytyczna, świadoma i motywująca. Słaba ocena jest dla dziecka równoznaczna z własną słabością pod każdym względem, a jej efektem jest najczęściej brak motywacji do uzupełnienia swojej wiedzy.
Jeżeli uczeń stara się poprawić swoje oceny, robi to najczęściej ze względu na funkcjonujący system kar i nagród. Zna konsekwencje otrzymywania negatywnych ocen i stara się ich unikać. Takie zachowanie pozbawione jest najczęściej jakiejkolwiek autorefleksji i prowadzi w prostej linii do zautomatyzowania nauki. Zakuć, zapamiętać, zapomnieć.
O to, jak rozmawiać z dziećmi i do czego prowadzi aktualny system oceniania, zapytaliśmy psychologa:
Katarzyna Kucewicz
Psycholog
Co możemy zrobić? Nie zmienimy obecnego systemu, ot tak. Każda zmiana to długi proces. To, co możemy zrobić, to kształtować osobowość naszych dzieci z poziomu relacji rodzic-dziecko. Rozmawiać i tłumaczyć, słuchać i obserwować. I nigdy, przenigdy nie oceniać szkolnych sytuacji nie poznawszy wszystkich stron. Być z dzieckiem i dla dziecka, a nie w opozycji dla niego. Mieć otwarty umysł i umiejętność przekazania naszych perspektyw.
Może cię zainteresować także: Znamy już 38 opinii ekspertów o podstawie programowej. Czy Ministerstwo Edukacji podniesie się po takiej fali krytyki?
Napisz do autora: magda.wozniak@mamadu.pl
