Ludzie w metrze nie dostrzegą ciężarnej, dopóki nie pojawi im się komunikat w telefonie? Nowa aplikacja

Prawa ciężarnych nie są przestrzegane.
Prawa ciężarnych nie są przestrzegane. deanpictures / 123RF
Do czego to doszło! Jesteśmy, aż tak wpatrzeni w komórki, że nie zauważamy tego, co jest wokół nas?


Nikt nie widział, nikt nie słyszał
Ciężarne często opowiadają, że w dzisiejszych czasach nie mogą liczyć na to, że ktoś ustąpi im miejsca w środkach komunikacji miejskiej. Ludzie albo są zbyt pochłonięci tym co robią (najczęściej jest to przeglądanie wiadomości w internecie), albo udają, że nie widzą osób potrzebujących miejsca siedzącego, bo tak łatwiej.


Smutne więc i wspaniałe zarazem jest pojawienie się na brytyjskim rynku aplikacji „BabeeonBoard app.”. Smutne, że musimy technologicznie rozwiązywać problem, który wynika z zaniedbania podstawowych zasad kultury. Wspaniałe zaś, że ktoś dostrzegł problem i stara się go zrealizować na miarę naszych czasów.


Na czym polega aplikacja "BabeeonBoard app."?
Aplikacja jest bardzo prosta w użyciu. Osoba, która chciałaby ustąpić miejsca ciężarnej przebywającej w tym samym metrze/pociągu/tramwaju, wystarczy, że zainstaluje sobie aplikację w telefonie. Gdy ma miejsce siedzące w czasie podróży, włącza opcję „Oferuję miejsce”. Jeżeli w pobliżu znajduje się osoba, która zainstalowała „Potrzebuję miejsca”, wówczas telefony za pomocą Bluetootha przesyłają sobie dane, że osoby mogące sobie pomóc znajdują się w pobliżu. Proste?
Kim jest twórca "BabeeonBoard app."?
Na pomysł wynalezienia takiego rozwiązania wpadł Hew Leith, założyciel innowacyjnej firmy 10x, kiedy to zauważył, jak 80-letnia kobieta ustępowała miejsca ciężarnej, stojącej w metrze blisko niego. Mężczyzna poczuł się bardzo niezręcznie z tego powodu, gdyż zajęty przeglądaniem stron w internecie, nie dostrzegł kobiety i nie ustąpił jej miejsca.


Osoba, która chce korzystać z miejsca siedzącego innej osoby, musi wykupić opcję „Potrzebuję miejsca”. Koszt zakupu takiej aplikacji to zaledwie 3,99 funty, a cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany organizacji charytatywnej "Project Healhy Children”.
Wpatrzeni w ekrany
Niestety dziś trudno o to, by zobaczyć w środkach transportu osobę, która nie siedzi z komórką w dłoni. Rozmawiamy, czytamy, sprawdzamy informacje, słuchamy muzyki, robimy bezustannie coś, co odciąga naszą uwagę od tego, co jest wokół nas. Wielu rzeczy nie dostrzegamy, co bardzo niekorzystne jest dla potrzebujących. Być może wprowadzenie nakazu, by wszyscy obowiązkowo instalowali takie aplikacje w swoich telefonach, mogłoby przypomnieć ludziom lub nauczyć ich, jak ważna jest uprzejmość wobec innych?

Czy w Polsce taka aplikacja jest potrzebna? Jak to jest z tym ustępowaniem miejsc ciężarnym?

źródło: YouTube.com
huffingtonpost.com/

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...