
Dla wielu z nas przestrzeń osobista to w dużej mierze niezbadany temat. Trudno nam ocenić granicę, moment, w którym odczuwamy dyskomfort w związku z fizycznym kontaktem. Często pytania dotyczące tej kwestii, wątpliwości, pozostają bez odpowiedzi. Zwłaszcza, jeśli nikt nie dołożył starań, by choć w części, uświadomić nas w dzieciństwie. Na szczęście to powoli się zmienia.
Przytulanie babci może być wyborem Jakiś czas temu, na łamach portalu CNN, redaktorka opublikowała swoje oświadczenie, w którym opisała proces uświadamiania swojej córki o odrębności i samostanowieniu o własnym ciele.
Tekst zatytułowany był, w wolnym tłumaczeniu "Ciało mojego dziecka, nie jest moją własnością". Autorka opisała w nim między innymi sytuację, w której powiedziała swojej kilkuletniej wtedy córeczce, że ta może przytulić babcię, tylko jeśli ma na to ochotę.
Ta kwestia bardzo poróżniła czytelników. Wywołana przez nich dyskusja poruszała kwestie pokrewieństwa, bliskości z tym związanej, a niektórzy wyrażali obawy, że dziecko w przyszłości będzie zbyt zdystansowane i niezdolne do nawiązania zdrowej relacji. Autorka niejednokrotnie później udowodniła, że forma emocjonalna jej dziecka jest bardzo dobra, a ona sama nie żałuje żadnego z podjętych kroków.
Katia Hetter
Warsztaty z mówienia "nie" W amerykańskich szkołach, w ramach zajęć z podstaw edukacji seksualnej, coraz częściej wprowadza się zagadnienia dotyczące przestrzeni intymnej. I chociaż nie jest to łatwe, pedagodzy podejmują próby przekazania świadomości własnego ciała, w najprostszy możliwy sposób.
Jedną z metod jest prezentacja przed dziećmi kolorowego diagramu, którego centralnym punktem jest dziecko. Dziecko i jego ciało. Ta forma ma podkreślić odrębność osoby jaką jest dziecko, jego ciała i związanej z nim przestrzeni osobistej. Dziecko uświadamia się w możliwości powiedzenia stanowczego: „nie" wtedy, kiedy czuję, że dotyk jest dla niego dyskomfortem. Dziadek zachęca do siadania na jego kolanach, a przyjaciółka mamy do ucałowania w policzek? Jeśli to w jakiś sposób wzbudza Twoją niechęć, nie musisz tego robić.
Może cię zainteresować także: Kazirodztwo, gwałty oraz maltretowanie. Jakie są tajemnice przemocy domowej
W Polsce tego typu działania edukacyjne pozostają wciąż w wymiarze abstrakcji, niestety. Jednak nie pozostając bierni, sami jako rodzice, możemy codziennie wpływać na świadomość seksualną naszych dzieci. Od nas zależy, jak daleko idące zmiany będziemy chcieli wprowadzić, uważnie podążając za swoim dzieckiem. I jak nasze działania wpłyną na jego przyszłość.
„Córeczko, Twoje ciało jest święte” Kiedy Agata Komorowska opublikowała na swoim blogu wpis traktujący o rozmowie z kilkuletnią córeczką o poszanowaniu jej własnego ciała, pozytywnym komentarzom nie było końca. To pokazuje, jak wzrasta świadomość dorosłego, o potrzebie wsparcia tej sfery rozwoju u dziecka. Pozwala formułować śmiałe wnioski, że rodzice nie tylko rozsądnie podchodzą do kwestii seksualności w ogóle, ale przede wszystkim potrafią i chcą budować tą wiedzę u swoich maluchów. Dziś o kwestii seksualności dziecięcej, blogerka mówi:
Agata Komorowska
Podkreślić szczególnie wyraźnie należy, że kształtowanie seksualności zaczyna się już u kilkuletnich dzieci. Na formowanie pewnych schematów postępowania i myślenia, u nastolatków, może być już za późno.
