
Te słowa zrozumie wiele z nas.
"Droga mamo w okolicach trzydziestki,
Widzę cię w supermarkecie, widzę cię na placu zabaw. Widzę, jak odwozisz dzieci do szkoły, widzę cię w pociągu i w restauracji gościnnej dla dzieci. Ty też mnie czasem widzisz, wymieniamy uśmiechy, puszczamy sobie "oczko", wyłapuję ten krótki moment wzajemnego zrozumienia.
Najczęściej jednak mnie nie dostrzegasz – ścigasz swojego malucha pomiędzy alejkami, czujnym okiem obserwujesz, jak wspina się wyżej, niż byś chciała, upominasz starsze dziecko za szczypanie brata, sięgasz po nawilżane chusteczki, aby wytrzeć rozlany napój."
"Gdzieś ponad nami są błyszczące dwudziestki. Kartkują kobiece czasopisma, czatują ze znajomymi, siedzą na FB i robią selfie iPhone’ami. Są wypoczęte. Są wyluzowane. Są kompletnie nieświadome tego, co czeka je w przyszłości. Nawet nas nie zauważają. A jeśli jednak nas widzą, przyrzekają sobie, że nigdy nie będą takie, jak my."
"Widzisz, prawda jest taka, że my, trzydziestolatki, musimy sobie odpuścić. Nie. My musimy pozwolić SOBIE samym odejść. Mamy malutkie dzieci i przez następną chwilę, MY nie będziemy najważniejsze."
"Ale jest też inna prawda. Gdzieś tam daleko, pośród dwudziestolatek, są również czterdziestki. One też są wypoczęte. One też są wyluzowane. W spokoju, samotnie czytają książkę. One nas widzą, współczują nam, ale też są mądrzejsze. Były na naszym miejscu, przeżyły to, wiedzą, że to nie trwa wiecznie . Dziewczyny, czterdziestka to nasz Święty Graal. Czterdziestka nadchodzi.
Dekada, w której odzyskamy siebie."
"Tak, czterdziestka się zbliża, to będzie rozkosz. Nie pozwól jednak, by nadeszła zbyt szybko. Jeśli mam stracić siebie na 10 lat, macierzyństwo jest najlepszym powodem, by to zrobić."
Może cię zainteresować także: Podaruj mu bezcenny skarb. Napisz list do swojego dziecka z przyszłości
