
Kiedy malec zaczyna chodzić, samodzielnie jeść, stawiać pierwsze kroki – cieszymy się z tych poczynań ponadprzeciętnie. Bardzo często staramy się pomagać naszym pociechom w osiąganiu kolejnych sukcesów. Dlatego tak świadomie i odpowiedzialnie podchodzimy do nauki czytania i pisania. Zdecydowanie łatwiej pracować nam nad tym drugim.
Mała motoryka To pojęcie jest powszechnie znane zwłaszcza rodzicom. Nawet tych najmłodszych. Gdyby jednak podjąć próbę zdefiniowania małej motoryki, mógłby pojawić się problem. Dlatego o pomoc poprosiłam psycholog i psychoterapeutę, Katarzynę Kucewicz:
Katarzyna Kucewicz
psycholog, psychoterapeuta
To oznacza, że właściwie każdy z nas dziecku w rozwoju małej motoryki pomaga, prawda? Bo przecież uczymy maluchy sznurować buty, zapinać guziki i kolorując nie wychodzić poza linie. Czy tylko o to chodzi? I dlaczego to takie ważne?
Katarzyna Kucewicz
psycholog, psychoterapeuta
Może zainteresować cię także: Mała motoryka, duże wyzwanie! 20 pomysłów na kreatywne zabawy, które ćwiczą sprawność palców i dłoni
Jak ją trenować Kiedy zapytamy przeglądarkę internetową jak ćwiczyć małą motorykę, znajdziemy mnóstwo propozycji konkretnych ćwiczeń pomocnym maluchom choćby w nauce pisania. Przykłady?
1. Kolorowe szlaczki. Pozwól dziecku rysować wężyki, kółeczka, daj poszaleć jego wyobraźni. 2. Różne pozycje. Niech malec spróbuje narysować coś leżąc na brzuchu albo stojąc na wprost przyklejonej do ściany kartki. Będzie ćwiczyć nadgarstek. 3. Wariacje na temat malowania. Przecież nie musicie używać tylko kredek. Spróbujcie sięgnąć po gąbki maczane w farbie, guziki czy waciki. A może malowanie jedzeniem? Nada się bita śmietana czy mus czekoladowy. Eksperymentujcie. 4. Puzzle. Nie tylko te tradycyjne. Możecie wykonać sami, własne kolorowe układanki. 5. Nawlekanie. Możecie użyć guzików, makaronu lub większych elementów, jak choćby pudełek w których wcześniej wykonacie dziury.
To tylko kilka prostych przykładów. Aby ćwiczyć małą motorykę wystarczy odrobina wyobraźni i zaangażowania.
Kiedy zacząć Odpowiedź jest dość prosta – jak najwcześniej. Oto co w temacie mówi psycholog:
Katarzyna Kucewicz
psycholog, psychoterapeuta
Dlatego nie zabraniajmy dzieciom brudzić się farbami podczas malowania, pozwólmy im skleić się plasteliną, pokażmy co to takiego masa solna. Wszystkie te zabawy służą ich rozwojowi. I nie oczekujmy, że przedszkole załatwi za nas całą sprawę.
Katarzyna Kucewicz
psycholog, psychoterapeuta
A zatem drodzy rodzice – do dzieła. Nauka przez zabawę, czy można sobie wyobrazić coś lepszego?
