"Ale obiecałaś!" 3 najczęstsze błędy rodziców i 3 dobre rozwiązania w sytuacji, gdy dziecko próbuje coś wymusić

Prawo autorskie: joannawnuk / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: joannawnuk / 123RF Zdjęcie Seryjne
Każdy z nas doświadczył na własnej skórze tego, że dzieciaki są niezwykle pamiętliwe. Nie chodzi mi jednak o skrupulatne przypominanie Ci o tym, że w szkole zadano pracę domową…

Założę się, że poniższa historia jest ci bardzo dobrze znana. Przychodzisz do domu po pracy zmęczona. Dziś nie był dobry dzień. Na bluzce wciąż tkwi plama po porannej kawie, komputer przez godzinę odmawiał Ci posłuszeństwa, a szef wyciskał z Ciebie siódme poty, bo zbliża się koniec miesiąca. Myślisz sobie “Zasłużyłam na chwilę dla siebie!”. Robisz sobie herbatę, rozsiadasz się wygodnie na kanapie i otwierasz książkę.

Właśnie w tym momencie wkracza do pokoju on...Twój synek. Chce, abyś zrobiła mu jego ulubiony budyń malinowy. Odmawiasz, mówisz, że potrzebujesz chwili wytchnienia. No i się zaczyna…

“Mamo, ale obiecałaś! Powiedziałaś, że zrobisz mi deser jak wrócisz z pracy!”

Odpowiadasz, że zrobisz budyń za godzinę. Maluch siada dosłownie na Tobie zasłaniając Ci książkę i mówi: “Chcę budyń teraz. Obiecałaś, chcę teraz!”

Zamykasz oczy próbując zachować spokój. Stosujesz wszystkie znane Ci formy opanowania emocji, liczysz do 10, bierzesz 3 głębokie wdechy. Twój maluch za to dopiero się rozkręca: “Okłamałaś mnie! Czekałem na Ciebie cały dzień! Nienawidzę Cię! Jesteś głupia!”

W 5 minut prośba malucha o budyń malinowy zamieniła się w groźby i wyzwiska. Co robisz?

Zwykle rodzice obierają jedną z tych taktyk: poddanie się, ukaranie lub negocjowanie. Żadna z nich nie jest odpowiednia.

1.Poddanie się
Wiadomo, nie każda gra jest warta świeczki i nie każda bitwa - walki. Nie ma nic złego, gdy raz na jakiś czas odpuścisz i dasz dziecku to, czego chce. Szczególnie jeśli takie posunięcie pozwoli Ci zyskać spokój na jakiś czas. Jednak w przypadku, gdy już odmówiłaś swojemu maluchowi, a on z tego powodu zamienił prośby na żądania i wyzwiska - nie wolno Ci ustąpić.


Jeśli to zrobisz, wzmocnisz w Twoim dziecku złe zachowanie. Nagrodzisz je, więc dlaczego dziecko nie miałoby następnym razem postąpić w ten sam sposób? Przecież to bułka z masłem - wystarczy odpowiednio mocno przycisnąć mamę do muru, trochę na nią nakrzyczeć i obrazić, a ona wtedy będzie chodzić jak w zegarku…

2. Karanie
Gdy maluch uporczywie próbuje coś na Tobie wymusić, trudno jest zachować spokój i trzeźwy umysł. Szczególnie, kiedy jesteś bardzo zmęczona i ten JEDEN raz Ty chciałabyś otrzymać to, na czym Ci zależy, np. pół godziny czasu dla siebie.

Kiedy emocje sięgają zenitu, rodzice często używają broni z pozoru niezawodnej: wyznaczają dziecku karę. Najczęściej nie udaje im się zachować spokoju - wybuchają i podnoszą ton głosu. “Masz szlaban na komputer!” słychać wtedy nawet po drugiej stronie ulicy.
Taką domową wojnę wygrywasz tylko z pozoru. Twój maluch odpuszcza, ale jest nieszczęśliwy. Uczysz go, że w wyniku dyskusji zawsze ktoś przegrywa, by inny mógł osiągnąć swój cel. Brak opanowania, krzyk, surowe kary stosowane w odpowiedzi na wrzaski i wyzwiska Twojego dziecka, zaprowadzają w domu atmosferę wzajemnego zastraszania się.

Ponadto dzieci, które często są karane, chowają urazę do swoich rodziców i nieraz nimi gardzą. Mogą pojawić się wtedy znacznie poważniejsze problemy z ich zachowaniem. Istnieje możliwość, że staną się niepokorne i buntownicze. Z drugiej strony, mogą zacząć tłumić swoje negatywne emocje i stać się osobami lękowymi, i depresyjnymi. Może pojawić się również inny negatywny skutek - każdy kolejny bunt dziecka będzie bardziej intensywny, problemy będą przechodzić na inne sfery jego życie np. pojawią się problemy w szkole.

3. Negocjowanie
Negocjacje są dobrym sposobem na rozwiązywanie konfliktów. Ty nieco odpuścisz, maluch również, cała rodzina na tym skorzysta. Kiedy jednak mamy do czynienia z wyzwiskami ze strony malucha, negocjacje nie wchodzą w grę. Podobnie jak w przypadku poddawania się - pójście na ustępstwo uczy Twoje dziecko, że znęcanie się nad kimś i grożenie mu działa.
Co możesz zrobić, gdy maluch przechodzi od próśb do gróźb?

1. Pozwól, by atmosfera nieco opadła i wtedy porozmawiaj z dzieckiem.
Spróbujcie obydwoje nieco się uspokoić. Możesz zachęcić dziecko, by zrobiło kilka ćwiczeń relaksacyjnych razem z Tobą.

Zrób stop-klatkę, wytłumacz, że emocje biorą górę i musicie obydwoje nieco ochłoną, aby móc ponownie ze sobą porozmawiać, i dojść do konstruktywnego rozwiązania problemu.

2. Pokaż dziecku, że rozumiesz, co czuje
Okazywanie dziecku zrozumienia nigdy nie przynosi negatywnych rezultatów. Biorąc za przykład sytuację z budyniem, powiedz: “Rozumiem, że jesteś zły. Obiecałam Ci coś i bardzo chcesz to dostać.” Spróbuj zaproponować jakieś chwilowe rozwiązanie, by opanować sytuację: “Daj mi proszę 5 minut, a zaraz coś wymyślę, jak to możemy zrobić”.

Następnie wytłumacz maluchowi sytuację, powiedz mu, że gdy odmawiasz mu obiecanej rzeczy teraz, nie oznacza, że nigdy jej nie otrzyma. Stanowczo zapewnij kiedy dokładnie obietnica zostanie spełniona, np. za godzinkę, jak wypoczniesz. Możesz pomóc maluchowi znaleźć zajęcie na ten czas. Tylko, pamiętaj: to zobowiązanie musisz już wykonać o czasie.

3. Chwal dziecko za to, co robi dobrze
Za każdym razem wyłapuj momenty, w których maluch robi coś dobrze i chwal go za to. Np. gdy maluch przypomniał Ci o obietnicy, powiedz “Dobrze, że przypominasz o tym, fajnie, że dbasz o swoje sprawy.”

Jeśli maluch nieco opanuje emocje również go wzmocnij: “Wiem jak ta sytuacja Cię zdenerwowała. Super, że już nie płaczesz”. Natomiast jeśli uda Wam się znaleźć w końcu rozwiązanie pochwal malucha “Jestem z Ciebie bardzo dumna, że tak fajnie teraz się zachowujesz.”

Źródło: PsychologyToday
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE