Fot. Screen z Facebooka
Fot. Screen z Facebooka

REKLAMA
Namnożyło się tych grup dla mam, dzieci, rodzin... Na facebooku królują te, dopasowane do miejsca zamieszkania. Mamy w Warszawie, Mamy w Krakowie, Wałbrzychu, Wrocławiu, Mamy w mieście Koszalin. A tam porady mam "stylistek" - no bo jak ubrać dziecko jak wyszło słońce? I mam "lekarek", udzielających porad na miliony pytań w stylu: Co mam zrobić? Moje dziecko ma wysypkę, co to jest? Plus galeria fotografii owego schorzenia...
Ale tak poza tym, są to fajne grupy wsparcia. Dziewczyny doradzają sobie np. jak uspokoić malucha, jak radzić sobie z kolką. Czują się lepiej jak wiedzą, że nie tylko ich maluch tak się buntuje, że w ogóle ich nie słucha. Pomagają sobie w wyborze lekarza, przedszkola. Doradzają w kwestii rozszerzania diety, jak również: Gdzie pojechać z dzieckiem na wakacje? Istnieją też grupy dotyczące kupna, wymiany, sprzedaży ciuszków dziecięcych i takie z poradami, np: Co można fajnego robić z dzieckiem w stolicy? Ale ostatnio, w Mama:Du, rzucił nam się w oczy pewien fanpage: Memy Mamom, który nie tylko traktuje prześmiewczo samo macierzyństwo, co właśnie zachowania mam na forach, ich formy wypowiedzi i komunikacji między sobą. I trzeba im to przyznać - często trafiają w punkt.
A jak to jest z rodziną? Zwłaszcza przy świątecznym stole, gdy jesteśmy wszyscy razem, w komplecie? I ciotki i babcie, a może jeszcze teściowe? Większość kobiet przerabia ten sam scenariusz....
I coś dla każdego. O problemach z rozumieniem pojęć i "tradycyjnym" podejściu do życia... No bo jak to dziecka nie ochrzcić?!
Ostrzegamy, że niektóre z zamieszczonych memów są dość ostre, bywają gorzkie, a nawet wulgarne. Jednych mogą bawić, a innych będą oburzać. Ale co kogo śmieszy, to rzecz indywidualna :) A na koniec jeszcze odwieczny spór, czyli kłótnie między matkami karmiącymi piersią i tymi, co dają mleko modyfikowane. Na różnych forach często widać ostre wymiany zdań. Czasami teksty, które jedne rzucają pod adresem drugich, są przedziwne, niekiedy przerażają i nie wiadomo, czy płakać czy się śmiać. Jak dla mnie, wyrażające obrazę: "Nie pozdrawiam", wygrywa :)