Sauna, a potem zimny prysznic. Czyli dlaczego warto hartować małe dzieci

lighthousestock / 123RF Zdjęcie Seryjne
lighthousestock / 123RF Zdjęcie Seryjne
Hartowanie dzieci ma rzeszę swoich zwolenników. Rodzice wierzą, że w ten sposób naprawdę podniosą odporność swoich pociech. Chłód usprawnia pracę układu odpornościowego, ma zbawienny wpływ na krążenie i pomaga dotlenić organizm.

Spacery w chłodne dni
W Wielkiej Brytanii, gdzie śnieg jest ewenementem, niektóre dzieci w ogóle nie mają zimowych okryć, a w chłodne dni chodzą lekko ubrane. W Szwecji rodzice bardzo dbają o to, żeby dzieci spędzały dużo czasu na świeżym powietrzu – najchętniej kilka godzin dziennie. Niektóre skandynawskie przedszkola proponują nawet program, w ramach którego dzieci mogą cały dzień przebywać na dworze. Dzięki temu ich odporność na choroby rośnie.

Sauna
W Finlandii dużą popularnością cieszą się rodzinne wizyty w saunie. Przebywanie w wysokiej temperaturze przeplecione zimnym prysznicem wpływa korzystnie na układ sercowo-krwionośny, zwiększa odporność i poprawia ukrwienie.
Trzeba jednak pilnować, żeby nie przebywać z dzieckiem na najwyższej półce. Pobyt w saunie w przypadku małych dzieci nie powinien przekraczać 3, z czasem 6 minut. Po opuszczeniu gorącego pomieszczenia młody człowiek powinien wziąć letni prysznic.

Jedzenie z lodówki
Amerykanki nie odgrzewają mleka z lodówki przed karmieniem, podają także dzieciom jedzenie w temperaturze pokojowej. Natomiast dawanie dziecku lodów latem nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ nagła zmiana temperatury może doprowadzić do uszkodzenia śluzówki górnych dróg oddechowych, a w konsekwencji – do infekcji.


Katar i gorączka
W wielu krajach katar i kaszel nie stanowi powodu do tego, żeby dziecko zostało w domu. Tak jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Wizytę u lekarza i podanie dziecku antybiotyku Szwedzi traktują jako ostateczność.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE