Recycle - reduse - reuse, czyli przetwarzaj produkty odnawialne, ograniczaj zużycie wody i produkcję śmieci oraz używaj ponownie. Te trzy hasła to kwintesencja życia w stylu eko.
Recycle - reduse - reuse, czyli przetwarzaj produkty odnawialne, ograniczaj zużycie wody i produkcję śmieci oraz używaj ponownie. Te trzy hasła to kwintesencja życia w stylu eko. Fot. Kevin Dooley / http://bit.ly/1LlzOam / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Jak ma się zasobność portfela do ekologicznych zachowań? Czy częściej osoby o większych zarobkach wykazują się większą dbałością o środowisko niż osoby, których pensje są znacznie niższe? A może jest odwrotnie. Sprawdzam.

REKLAMA
Ekologia a ekonomia
Ekologia dawniej kojarzyła się z głośnymi działaniami pracowników i wolontariuszy takich organizacji jak Green Peece. I protestami przeciwko budowie autostrad, powstawaniu zoo czy elektrowni atomowych. Dziś z ekologią za pan brat jest niemal każdy z nas. Po pierwsze dlatego, że już w szkołach uczymy się o ochronie środowiska, segregujemy śmieci i częściej zakręcamy kran niż kiedyś. Ma na to wpływ również inny wyraz na eko - ekonomia. Nie opłaca się zużywać zbyt dużych ilości wody czy energii, gdyż są coraz droższe. Podobnie jak nie opłaca się nie segregować śmieci, ponieważ grożą za to kary pieniężne, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy domków jednorodzinnych i szeregowych, gdzie obowiązują nieco bardziej restrykcyjne zasady segregacji odpadów niż na blokowiskach.
O tym, że ekologia jest opłacalna przekonałam się sama, kiedy dostałam kolejną dopłatę za wodę w wysokości 400 zł, ale mój przyjaciel pocieszył mnie, że dostał tydzień wcześniej dopłatę 900 zł. Upalne lato i ja i Łukasz spędzaliśmy chyba głównie pod prysznicem, ubrania zmienialiśmy kilka razy dziennie i miło chlapało się na balkonie rozgrzaną słońcem podłogę i podlewało dwa razy dziennie kwiatki i zioła.
Przełącz się na Eko. Ja zauważyłam, że taką opcję mam nawet na pralce!
Przełącz się na Eko. Ja zauważyłam, że taką opcję mam nawet na pralce! Fot. GotCredit / http://bit.ly/1RTJk6U / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Ale lato się skończyło, rachunki trzeba zapłacić i postanowiłam zmienić nieco nawyki. Co z tego, że nie kąpię się w wannie (to dla mnie relaks idealny na zimowe wieczory, nie na co dzień), skoro spędzam 15 minut pod prysznicem, rozmyślając i śpiewając? Postanowiłam ten czas skrócić. Na zużycie wody bez dwóch zdań ma też wpływ ilość „pralek” którą w okresie letnim wstawiałam - 2-3 dziennie. Zauważyłam, że na mojej pralce oprócz opcji, którą najczęściej wybierałam: Time Perfect (znacznie skracającej czas prania), jest również Eco. Niestety wiąże się to z tym, że pranie tłucze się przez 3,5 godziny. Czy to zmniejszy moje rachunki za wodę - przekonam się dopiero za kilka miesięcy.
Kto jest bardziej eko?
Z mojego punktu widzenia ekologia się opłaca. Nie kupuję worków na śmieci, tylko zużywam te jednorazowe od zakupów, podobnie jak torby papierowe, w których dostaję materiały prasowe z konferencji. Jednocześnie wszystko, nie tylko w Polsce, oznaczone metką „eko” jest dużo droższe. Próbowałam kilka razy warzyw organicznych ze sklepów ze zdrową żywnością, ale uważam, że są zbyt drogie i często nieświeże (nic dziwnego skoro mało kogo stać, żeby je kupić). Dlatego raz - dwa razy w tygodniu robię zakupy owocowo-warzywne u pani Ewy pod moim domem, która nie używa nawozów sztucznych i u której każda marchewka ma inny kształt i rozmiar. I jest pyszna.
Recykling to genialna forma korzystania z materiałów w różnych dziedzinach życia. W budownictwie, modzie czy produkcji opakowań
Recykling to genialna forma korzystania z materiałów w różnych dziedzinach życia. W budownictwie, modzie czy produkcji opakowań Fot. Matt Gibson / http://bit.ly/1Xh8orA / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Ale moje pytanie okazuje się interesować nie tylko mnie i moich bliskich, bo kilka dni temu dostałam wyniki badań z Uniwersytetu SWPS Katowice, pt. Czy status ekonomiczny (obecny i w dzieciństwie) ma wpływ na nasze postawy i zachowania proekologiczne? Badanie przeprowadzone przez zespół studentów pod kierownictwem dr Anny Hełki, psychologa z tego uniwersytetu, są dowodem na to, że istnieją różnice w zachowaniach u osób o wysokim statusie materialnym a tymi o niskim lub średnim. W badaniu on-line wzięło udział 207 dorosłych Polaków, którzy różnią się pod względem zamożności. Osoby z grupy o najwyższym statusie deklarowały ponad 4200 złotych na członka rodziny, w grupie o przeciętnych zarobkach, ta kwota wyniosła 1510 złotych, a u najmniej zamożnych - 950 złotych.
Okazuje się, że ekologia nie jest domeną osób najbogatszych. – Osób wychowanych w rodzinach o średnim i niskim statusie ekonomicznym co prawda nie stać na drogie ekologiczne rozwiązania, ale można ich łatwiej skłonić do zachowań proekologicznych, które nie wymagają nakładów finansowych, np. segregacji odpadów – wyjaśnia dr Anna Hełka. Z badań tych wynika również, że osoby najbogatsze, choć wydają się mieć mniej proekologiczne postawy, są w stanie przeznaczyć więcej środków na produkty eko. – Ten większy wydatek może wynikać z chęci pokazania się jako osoba proekologiczna. Stanowi inwestycję nie tyle w dobro planety, co we własny pozytywny wizerunek – dodaje dr Hełka. (Wyniki badania zostały opublikowane w kwietniu 2015 r. w Polish Psychological Bulletin)
Materiały odnawialne to przyszłość ziemi. Podobno najbardziej ekologiczną dzianiną świata jest poliester z recyklingu!
Materiały odnawialne to przyszłość ziemi. Podobno najbardziej ekologiczną dzianiną świata jest poliester z recyklingu! Fot. Alpha / http://bit.ly/1NlwEEf / CC - BY - SA / http://bit.ly/1dsePQq
Moda czy zdrowie?
Jest jednak grupa osób, które wybierają żywność, kosmetyki czy ubrania ekologiczne ze względu na dbałość o własne zdrowie i o przyszłość naszej planety. Zapytałam więc projektantkę i założycielkę marki ubrań ekologicznych Starseeds, Natalię Zawadę, która na co dzień mieszka w Londynie, ale często bywa w Polsce, jakie są różnice w ekologicznych zachowaniach w tych dwóch krajach.
- Na rynku angielskim jest dużo większa świadomość życia w stylu eko i „sustainable”(korzystając z materiałów i środków odnawialnych, bezpiecznych dla środowiska przyp. red.). Znając oba te rynki i mieszkając w obu krajach, widzę, że w Polsce jest dużo łatwiej o ekologiczną żywność w przystępnych cenach. W Wielkiej Brytanii ludzie, którzy kupują organiczną żywność po niskich cenach, muszą sobie zadać wiele trudu. Tu zwykle jedzenie jest pozbawione smaku i wartości odżywczych, a dla odmiany to z metką organic - dwa lub cztery razy droższe.
Jeśli chodzi o środki czystości, kosmetyki czy inne, to z kolei rynek angielski ma więcej do zaoferowania. Jest wiele startupów, mini-biznesów, które wystawiają swoje produkty na targach i imprezach eko, których tutaj jest pod dostatkiem i większe brandy, które już sprzedają nawet w zwykłych supermarketach w tej samej cenie, co produkty nieekologiczne wielkich koncernów. Idąc do supermarketu mogę więc kupić płyn do naczyń czy proszek do prania marki Ecover, w cenie Persilu - mówi Natalia Zawada.
W Polsce znacznie łatwiej jest kupić zioła czy warzywa "od rolnika", bez nawozów niż w Wielkiej Brytanii. Ale tam produkty nieorganiczne są niesmaczne
W Polsce znacznie łatwiej jest kupić zioła czy warzywa "od rolnika", bez nawozów niż w Wielkiej Brytanii. Ale tam produkty nieorganiczne są niesmaczne Fot. U.S. Department of Agriculture / http://bit.ly/1GnBNvP / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Starseeds to marka ubrań do jogi, która jest całkowicie uszyta z ekologicznych dzianin i tkanin, zapytałam więc Natalię również o modę eko. - Materiały ekologiczne są o wiele droższe od tych nieekologicznych. Wynika to z ich produkcji. Uprawa bawełny bio wystawiona jest na większe ryzyko szkodników i jest mniej wydajna z metra kwadratowego. Do tego dochodzi fair trade: większe koszty szycia za pracę w etycznych warunkach, za którą płaci się więcej - ale to moim zdaniem niewielka cena jaką można zapłacić za to, żeby nie wyzyskiwać ludzi i jednocześnie mieć produkt lepszej jakości dla siebie. Z resztą, jakość materiałów jest nieporównywalna, podobnie jak jakość wykonania za normalną płacę. Ekologiczna bawełna jest miękka, bo pozbawiona usztywniających ją pesctycydów i chemii i odzież uszyta z takiego materiału wystarcza na dużo dłużej niż z takiego konwencjonalnego - wyjaśnia projektantka.
Oprócz tego materiały eko są milsze dla skóry i rzadziej wywołują alergie skórne. Ale ubrania ekologiczne są droższe i nie na każdą kieszeń. Jest grupa osób, które pomimo niskich lub średnich zarobków postanowi kupić dobry jakościowo tiszert, a jest też grupa osób zamożnych, które lubią iść zgodnie z nurtem trendów na bycie i życie eko i wydadzą więcej, żeby pokazać się innym. Nie mniej, to według mnie zdrowy trend, który nikomu nie robi krzywdy, więc nie ma powodu, aby go krytykować.
Najlepiej byłoby hodować warzywa, owoce i zioła we własnym ogródku. Ale nie każdy z nas ma takie możliwości.
Najlepiej byłoby hodować warzywa, owoce i zioła we własnym ogródku. Ale nie każdy z nas ma takie możliwości. Fot. Jeremy Levine / http://bit.ly/1LAOpg2 / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Apetyt na smaki
Ekologia, to także żywność. Bez nawozów sztucznych, pestycydów. Produkowana zgodnie z zasadami dbałości o środowisko, mniejszą emisję dwutlenku węgla i mniejsze zanieczyszczenie wód środkami chemicznymi. Czy jednak ekologiczna żywność jest dla przeciętnego polskiego domu osiągalna? Pytam Karolinę Szaciłło, współautorkę medytujemy.pl oraz trzech książek o zdrowym odżywianiu i stylu życia („Karolina na detoksie”, Swojsko”, „Karolina OdNowa”).
- Razem z moim mężem, Maćkiem, pomimo, że żyjemy zdrowo, powiedziałabym o nas raczej, że jesteśmy ekoLOGICZNI. Zrównoważeni. Nie kupujemy żywności w drogich sklepach z żywnością organiczną, nie pierzemy ubrań np. w orzechach piorących - które naszym zdaniem i tak nie dopierają - ale staramy się znaleźć złoty środek w codziennych wyborach.
Warzywa i owoce kupujemy według zasady „Parszywa 12” oraz „Czysta 15”. Do „Parszywej 12” zaliczamy np. marchewkę i selera oraz liściaste (szpinak, jarmuż), a także jabłka, paprykę i ziemniaki. To rośliny, które chłoną z ziemi pestycydy i inne środki chemiczne. I te staramy się kupować na stoiskach z żywnością ekologiczną, albo przez stronę vegepack.pl. Nie w w większości sklepów organicznych, ale w supermarketach. Tam kupujemy również ekologiczne banany, kawę i czekoladę. Których uprawy wiążą się oprócz zwiększonych ilości chemikaliów, często również z gwałceniem praw człowieka. Stąd nasz wybór, aby czekolada czy kawa miały znaczek Fair Trade. Natomiast „Czysta 15” to warzywa i owoce znacznie mniej narażone na wchłanianie szkodliwych substancji. Dlatego jeśli kupujemy awokado, ananasy, cebulę, kukurydzę, kapustę czy bakłażany - nie musimy zwracać uwagi na ich pochodzenie.
Rośliny liściaste, takie jak szpinak, sałaty czy jarmuż niestety częściej i więcej chłoną z ziemi. Dlatego warto zwracać uwagę na ich pochodzenie
Rośliny liściaste, takie jak szpinak, sałaty czy jarmuż niestety częściej i więcej chłoną z ziemi. Dlatego warto zwracać uwagę na ich pochodzenie Fot. Pawel Pacholec / http://bit.ly/1W3gsPp / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Naszym ekologicznym „wkładem” w środowisko, oprócz segregacji odpadów i kupowania ekologicznych środków do mycia naczyń czy podłogi, jest również fakt, że nie jemy mięsa. Hodowla mięsa wymaga zużycia znacznie więcej (do 20 razy) wody i powoduje emisję szkodliwych gazów, w tym dwutlenku węgla do atmosfery. Poza tym staramy się kupować mniej jedzenia i gotować mniejsze porcje. Tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść. A zjadamy świeże potrawy, dzięki czemu nie musimy ich przechowywać, a później, kiedy się zestarzeją - wyrzucać do kosza. Jedyne produkty, które zalegają u nas w szafkach i można powiedzieć, że mamy ich zapasy, to produkty mączne, ryże, kasze, soczewice, cieciorki czy fasole. Warzywa i owoce zawsze kupujemy na bieżąco - opisuje Karolina Szaciłło.