Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/en/kids-bubble-fub-joy-game-685774/]873770[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/en/kids-bubble-fub-joy-game-685774/]873770[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]

Rok szkolny za pasem, rozpoczynamy akcję gromadzenia ołówków, gumek, kredek i zeszytów. Kupujemy o numer (a czasem o dwa) większe kapcie na białej gumie i robimy przegląd dziecięcej szafy. Czy biała bluzeczka z przedszkola na rozpoczęcie roku będzie dobra do szkoły? Nasze dziecko przeczuwa, że przed nim wielka przygoda, rozmawiamy przecież często o tym, że "idzie już do pierwszej klasy". Niby nic nadzwyczajnego, bo w klasie część znajomych z przedszkola, czy podwórka, a jednak...

REKLAMA
Nowa pani, nowe zasady i jakoś tak poważniej niż w przedszkolu... Przy silnych emocjach o konflikty nie trudno. Jak pomóc dziecku nauczyć się je skutecznie i (w miarę) samodzielnie rozwiązywać, by wyniosło z tego mądrą lekcję na dalsze lata w szkolnej ławie?

Jak wyłapać konflikt?

Nauczmy się codziennie pytać nasze dziecko, jak minął mu dzień w szkole. Wysłuchajmy go uważnie: jeśli miała miejsce jakaś trudna sytuacja, zadajmy delikatnie dodatkowe pytania. Co było przyczyną konfliktu? Jak zareagowało nasze dziecko, a jak inne dzieci? Co powiedział, zrobił wychowawca (jeśli został poproszony o interwencję)? Przyjrzyjmy się uważnie maluchowi - jakie emocje towarzyszą tej opowieści, inaczej mówiąc, jak bardzo "przeżywa"? Wnioski z takiej rozmowy powinny pomóc nam pokierować dzieckiem tak, by samo znalazło odpowiednie rozwiązanie. Jeśli spróbuje samodzielnie rozwiązać konflikt, wzmocni to jego wiarę we własne siły i będzie cenną lekcją na przyszłość.
logo
Fot. Flickr / [url= http://bit.ly/1JtdqI3]Mary-Frances Main[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Przy codziennych, regularnych rozmowach łatwiej będzie nam zaobserwować, czy ta trudna sytuacja to jednorazowe wydarzenie, czy też głębszy, powracający problem. Warto wcześniej przećwiczyć z dzieckiem "na sucho" pożądane reakcje. Zróbmy to w formie zabawy w przewidywanie: "Co byś zrobiła/zrobił w takiej sytuacji?", "Co byś odpowiedział koledze/koleżance?". Wsłuchajmy się w nasze dziecko, przypomnijmy mu odpowiednie do sytuacji przygody ulubionych bohaterów z bajki. Z pomocą przyjdzie nam również mnóstwo specjalnie do tego przeznaczonych książek z dydaktycznymi historyjkami.

Co zrobić jeśli konflikt się powtarza lub podejrzewamy, że dziecko jest narażone na niebezpieczeństwo?

W takiej sytuacji powinniśmy poprosić wychowawcę o interwencję i wyjaśnienie problemu. Pamiętajmy, by nie dać się ponieść emocjom i zawsze starać się patrzeć na sprawę obiektywnie. Oczywiście, przemoc w stosunku do naszego dziecka lub przemoc stosowana przez naszego malucha wymaga natychmiastowej reakcji. W zależności od powagi sytuacji zawsze możemy zaproponować spotkanie w obecności rodziców i szkolnego pedagoga. Nigdy nie powinniśmy sami rozmawiać z dzieckiem, z którym nasza pociecha weszła w poważny konflikt. Lepiej zrobić to w obecności jego rodziców, lub/i osoby niezaangażowanej po żadnej ze stron, takiej, która potrafi ocenić sytuację "z boku".
Warto zdać sobie sprawę z tego, że dzieci pochodzą z różnych domów, gdzie stosowane są różne metody wychowawcze, cenione różne wartości i ustalane różne priorytety. W klasie, grupa tak "różnych od siebie" i nie do końca radzących sobie z emocjami młodych osób jest zmuszona do współpracy w warunkach, które czasem są trudne i stresujące. Dzieci inaczej ocenią tę samą sytuację i niekiedy wyciągną z niej zupełnie inne wnioski.
Szkolne konflikty to nic niezwykłego, to mądra lekcja o relacjach międzyludzkich i doskonała okazja, by nauczyć się jak reagować w trudnych sytuacjach, jak radzić sobie, gdy nie ma obok rodziców. Wykorzystajmy pierwsze lata dziecka spędzone w szkolnej ławie, by dobrze przygotować je na znacznie trudniejszy okres – okres późnej podstawówki i gimnazjum.