Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/amslerpix/8230455827/]David Amsler[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/amslerpix/8230455827/]David Amsler[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]

Dwadzieścia lat temu na kobietę niebędącą w związku mówiło się po prostu "stara panna". Dzisiaj mówi się "singielka", co pociąga za sobą także zmianę w postrzeganiu jej sytuacji. Stara panna za wszelką cenę szukała męża, była nieszczęśliwa i łkała samotna w poduszkę, chciała, ale nie miała z kim. Singielka, w powszechnej opinii, cieszy się życiem, dobrze się bawi, jest niezależna, ma z kim, ale niekoniecznie chce. Starej pannie nie wypadało wypomnieć braku partnera i potomka, singielce powiedzieć można o wiele więcej, wprost i bez ogródek. Oto cztery zdania, które często słyszy (i na które najprawdopodobniej reaguje już wręcz alergicznie).

REKLAMA

1. "Chciałbym pobawić się na Twoim weselu"

Ulubiony tekst wujka, cioci lub dziadków, z zawoalowanym pytaniem o potencjalnego kandydata na męża. Jakby wesele rzeczywiście było konieczne i do szczęścia niezbędne. W dzisiejszych czasach, gdy życie bez ślubu nie budzi juz oburzenia i pary żyjące w konkubinacie to codzienność, tekst o weselu jest nie tylko wkurzający, ale wręcz passe. Poza tym każdy, kto widział film Smarzowskiego wie, że amerykański sen o białej sukni i gołębiach latających nad ołtarzem nie pasuje do polskiego krajobrazu.
logo
Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/emilienetiennephotography/19891223915/]Emilien ETIENNE[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]

2. "Zazdroszczę Ci, masz tyyyle czasu dla siebie"

Jasne, singielka ma dużo więcej czasu dla siebie niż matka dwójki dzieci, ale nie oznacza to, że po pracy leży do góry brzuchem i wcina chipsy oglądając seriale, a w pracy chętnie weźmie dodatkowe obowiązki lub wyręczy w nich koleżankę. Ma tyle samo czasu, co każdy, po prostu poświęca go na inne rzeczy, nie zawsze związane z jej przyjemnościami. Poza tym wbrew pozorom i telewizyjnym stereotypom, mimo iż ktoś jest singlem nie oznacza to, że spotyka się codziennie na plotkach w kawiarni, ma wypasione mieszkanie i osobistego trenera, a u kosmetyczki bywa dwa razy w tygodniu. Naprawdę, nie ma tutaj powodu do zazdrości.

3. "Najwyższy czas na dziecko, nie jesteś coraz młodsza"

Albo słynne "pasuje Ci, powinnaś się postarać" gdy trzymasz na rękach niemowlę. I znowu ktoś "łagodnie sugeruje", jak powinno się żyć, kiedy mieć dzieci i nie zważa przy tym na nasze uczucia, odczucia i potrzeby. Posiadanie dzieci powinno być świadomą decyzją, podjętą nie z powodu tykającego zegara biologicznego, nacisków ze strony rodziny, czy chęci posiadania opieki na starość, a komentarze tego typu z pewnością do prokreacji nie zachęcają.
logo
Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/exfordy/511429129/]Brian Snelson[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]

4. "Ty to masz spokój, zero dzieci, męża i problemów"

Tak, bo singiel to taki wesoły człowiek żyjący w krainie magii, który trzyma sztamę z dobrą wróżką i ma nielimitowany dostęp do dóbr wszelakich. Osobiście - nie cierpię takich komentarzy, nie mówiąc już o tym, że wytykanie braku rodziny jest mało empatyczne, nietaktowne i w złym tonie. Każdy ma jakieś swoje demony w szafie, problemy, z którymi się boryka, a bycie singlem nie zawsze jest kwestią wyboru i chęci podkreślenia swojej niezależności i postawy feministycznej. Poproszę o brak spokoju. Poproszę o zamieszanie. O zasmarkane i marudne dzieci, faceta, na którego będę narzekać, wielkie wakacyjne bagaże, pięć pralek tygodniowo i codzienne zakupy. Poproszę, błagam wręcz, o brak takich komentarzy.