Czy da się wychować dziecko NIErozpieszczone? Tak! Sprawdźcie czy Wam się to uda

Fot. Pixabay / [url=http://pixabay.com/en/baby-teddy-bear-cute-child-small-623417/]cherylholt[/url] / [url=http://pixabay.com/en/service/terms/#download_terms]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / cherylholt / CC0 Public Domain
Rozpieścić dzieci jest bardzo łatwo. Jednak pozostańmy przy starym powiedzeniu, że od rozpieszczania są dziadkowie. Już taka nasz rola (trochę niewdzięczna), czy ktoś chce czy nie, dzieci należy wychować tak, żeby nie były rozpieszczone. Poza tym, że wyrządzamy im krzywdę, to przede wszystkim nie przystosowujemy ich do dorosłego życia, z którym przyjdzie im zmierzyć się samodzielnie.

1. Stawiaj granice

Prawda powtarzana przez psychologów i pedagogów od zawsze! Dziecko musi obracać się w pewnych ramach. Musi wiedzieć, co można, a czego nie. Stawianie granic nie polega jedynie na wymaganiu trzymania się ich. To także dialog, rozmowa, o tym dlaczego akurat w tym miejscu jest zakaz, a dlaczego w innym go nie ma. Rodzice są narratorami rzeczywistości dzieci. Mówimy im jak wygląda świat, jakimi prawami się rządzi i jakie zachowania są normą, a jakie nie.

Odpuszczanie i niestawianie jasnych granic może wyrządzić wiele szkód. Dzieci, które ich nie mają, nie wiedzą jak zachować się w nowych sytuacjach, bo granice są dla nich pewnego rodzaju przewodnikiem. To one kształtują w nich schematy i pozwalają ich używać w nieznanych sytuacjach. Dzięki granicom dzieci wiedzą jakie są normy zachowań i jak ich używać. Poza tym stawianie granic bardzo ułatwia wychowywanie. Dzieci, które wiedzą na co mogą sobie pozwolić i na co rodzice im pozwalają oraz jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie nie, lepiej odnajdują się w nowych miejscach, łatwiej im przystosować się do nowych warunków, np. szkoły.

Jak to zrobić? Stwórz jasne, proste i przede wszystkim wspólne zasady, których będą się trzymać wszyscy domownicy. My mamy w domu dwie tablice, które uzupełniłyśmy razem z Zuzią - moją córką.

Zielona tablica “Można”

mówić “kocham cię”
bawić się
przytulać się
całować się
mówić o swoich smutkach i radościach

Czerwona tablica “Nie można”

bić
krzyczeć
zostawiać bałaganu
mówić do innych “głupi”

2. Ucz dzielenia się

To oczywiste, więc dodam tylko, że warto mówić dziecku dlaczego się dzielimy z innymi i jakie korzyści społeczne z tego mamy. Dzieci potrzebują jasnego komunikatu “podziel się klockami z kolegą. Razem wybudujecie większy zamek”, “jeśli dasz koleżance misia, to ona pożyczy ci lalkę”. Pamiętajmy jednak, że na początku dzieci są z natury egocentryczne i nie ma w tym nic złego, to normalne. Dopiero z czasem nabierają zdolności, które pomagają im w rozumieniu społecznych zależności i interakcji.

3. Daj dziecku uwagę, nie prezenty

Niestety czasami próbujemy kupić sobie święty spokój. Wydajemy kasę na nowe zabawki, bo dziecko tego chce, a jak odmawiamy to krzyczy i płacze. Powtarzamy sobie “to nic”, “to ostatni raz”, “już więcej tak nie zrobię”. I niestety wpadamy w błędne koło, z którego nie umiemy się wyplątać. Rada jest jedna - po prostu tego nie róbmy. Sporadyczne sytuacje zdarzają się każdemu. Ale sporadyczne!

4. Nie kontroluj dziecka na każdym kroku

Pojęcie kontroli to dość trudny temat. Rodzice często utożsamiają je z opieką. Przejmują obowiązki, wyręczają w najprostszych czynnościach, odrabiają lekcje za dzieci. Nadmierne kontrolowanie prowadzi do: uzależnienia dziecka od rodziców, niesamodzielności, problemów z podejmowaniem decyzji, wycofaniem w sytuacjach trudnych, problemów z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami.


W ten sposób dzieci wyrastają na bezradnych dorosłych, którzy nie potrafią sami podjąć decyzji i mimo swojego wieku wciąż konsultują wszystko z rodzicami lub są zależni od silnego partnera, który wybiera za nich.

5. Staraj się być konsekwentny

Tu nie trzeba nic dodawać. Jeśli nie jesteśmy konsekwentni, to nie liczmy na efekty. Dzieci bardzo szybko wyłapią naszą niekonsekwencję. Od razu pojawią się pytania "dlaczego tym razem?", "a może tak jak ostatnio, nie będę tego robić?", "wczoraj mi nie kazałaś". Żeby uniknąć takich sytuacji starajmy się stawiać sobie takie cele, które jesteśmy w stanie zrealizować. Jeśli wiemy, że nie potrafimy być konsekwentni w odmawianiu np. kupna nowej zabawki, to powinniśmy skupić się nie na odmowie, ale na ustaleniu (w swojej głowie) strategii na radzenie sobie w tej sytuacji. Czyli np. gdy dziecko robi awanturę w sklepie, bo chce nowe puzzle, to staram się do niego mówić i ustalić za co mógłby dostać nową zabawkę. Wtedy razem określamy co dokładnie musi wykonać maluch, żeby dostać nagrodę. Jeśli masz problem z nadmiernym odpuszczaniem, to warto zaangażować kogoś z rodziny. Taka osoba może pomóc ci trzymać się ustalonych wcześniej zasad, będzie cię dopingować, a przede wszystkim pilnować.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE