Najtrudniejsze są pierwsze rozstania.

Rozstania nie są proste. Najtrudniejsze są te pierwsze. Z czasem jest łatwiej i powoli przyzwyczajamy się do nowej sytuacji.

REKLAMA

Ania ma rację, jej synek musi się nauczyć i nauczy się rozstawania z nią, a sytuacja gdy mama wraca do pracy, to dobry moment. Lęk separacyjny, standardowy etap rozwoju dziecka, pojawia się między 7. a 9. miesiącem życia. Większość rodziców wie jak wygląda, czym się objawia i że w końcu zanika. Jednak dla rodzin to trudny okres, dla matek to emocjonalnie ciężki czas i próba ich cierpliwości.

Nie jestem częścią mamy Przyczyna lęku nie jest do końca jasna, jedno wiemy na pewno, że pojawia się i z czasem powinien zaniknąć. Naukowcy szukają jego przyczyn w genach, psycholodzy w instynktownym strachu przed zniknięciem matki i cechach indywidualnych. Koło 6 miesiąca życia niemowlę kończy fazę tzw. symbiozy, której towarzyszy uczucie jedności z mamą. Dostrzega, że „Mama” i „Ja” to dwie odrębne osoby. Następnie wraz z nowymi umiejętnościami – siadanie, raczkowanie – rozpoczyna się proces separacji.

Dzieci nie są wyposażone od urodzenia w niektóre mechanizmy radzenia sobie z trudną sytuacją, dlatego rozstanie z mamą jest dla nich wyzwaniem. Nie mają poczucia stałości obiektu, co oznacza, że nie potrafią zrozumieć co się dzieje z przedmiotem np. zabawką, gdy znika z ich pola widzenia. W ich subiektywnym odczuciu jest to równoznaczne z tym, że coś przestaje istnieć.

W sytuacji rozstania Na początku dziecko zaczyna płakać. Po jakimś czasie osoba, która z nim zostaje jest w stanie je uspokoić i zająć innymi czynnościami – zabawą, jedzeniem. Dziecko w pewien sposób zapomina o tym, że rodzica nie ma i wszystko wraca do normy. Sam moment rozstania jest jednak trudny. Czasami rodzice robią błąd i przedłużają rozstanie. Nie wychodzą, bo nie potrafią – w ich rozumieniu – zlekceważyć płaczu dziecka. To zachowanie prowadzi jedynie do zwiększenia napięcia i stresu, dlatego warto poćwiczyć takie sytuacje wcześniej.

Jak? Najlepiej poprzez zabawę. Możemy chować się za ścianą i za chwilę pokazywać, że jesteśmy. Rozmawiajmy z dzieckiem, opowiadajmy mu co robimy. Gdy wychodzimy z domu w żadnym wypadku nie róbmy tego po kryjomu. Choć przez pewien czas dziecko może dobrze reagować, to jednak nie nauczymy goradzenia sobie w sytuacji rozłąki. Lepiej stworzyć rytuał – przytulanie, całus, pożegnanie.