
Przeżycia traumatyczne dzieci-ofiar przestępstwa lub świadków tragedii mogą być mniejsze - uważa policja i zapowiada, że dzieci w sytuacji stresu pourazowego będą dostawać od policjantów pluszowego misia. Chodzi o jak najszybsze dostarczenie czegoś, co odwróci uwagę dziecka od przeżywanej traumy. Program wspiera Rzecznik Praw Dziecka, a pilotażowo został uruchomiony w Wielkopolsce. Wg psychologów misie to nie jest zły pomysł, ale ważniejsze jest zachowanie samych policjantów.
Wypadek drogowy, gwałt, pobicie - traumatyczne przeżycia mogą spotkać każdego dorosłego i każde dziecko. Można minimalizować prawdopodobieństwo, ale nie da się przed nimi zupełnie ochronić.
Rzecznik Praw Dziecka podkreśla potrzebę wsparcia dzieci w sytuacji stresu pourazowego. "Formą takiego wsparcia jest natychmiastowe dostarczenie dziecku przedmiotu pozwalającego na odwrócenie jego uwagi od przeżywanej traumy. Wówczas pojawia się szansa, że młody człowiek skoncentruje się na owym przedmiocie” - podkreśla biuro RPD.
Aby pomóc najmłodszym w stresie policjanci będą teraz rozdawać im pluszowe misie. Każdy miś ubrany jest w koszulkę, na której znajduje się dziecięcy numer zaufania Rzecznika Praw Dziecka (800 12 12 12) oraz numery alarmowe Policji (997 oraz 112). Pilotażowo program ruszy w Wielkopolsce, ale jeśli się sprawdzi - misie będą na wyposażeniu policjantów w całej Polsce.
Psycholog dziecięcy Monika Rościszewska-Woźniak w rozmowie z MamaDu nie krytykuje idei rozdawania misiów i zgadza się, że - jeśli dziecko nie dopytuje mocno - należy jak najszybciej odwrócić jego uwagę od traumatycznego przeżycia. Ale - jak podkreśla psycholog - często ważniejsze od przytulanki jest to, jak zachowuje się sam policjant lub policjantka. Wg niej bardzo ważne jest przeszkolenie służb tak, aby funkcjonariusze potrafili rozmawiać z dziećmi.
Dla przestraszonego dziecka ważniejszy jest kontakt z człowiekiem niż misiem. Trzeba pamiętać, że jeśli miśka będzie dawała osoba, która przed chwilą krzyczała “ręce do góry”, albo rzucała kogoś na ziemię, to nie będzie się dobrze kojarzyła
Wg niej wskazane byłoby również, gdyby dziecko mogło “coś zrobić” z misiem, jakoś się nim zaopiekować. Zdaniem psycholog wystarczyłaby np. mały kocyk, którym dziecko mogłoby przykrywać misia i pilnować, żeby mu “nie było zimno”.
Pomysł z misiami na wyposażeniu służb nie nową ideą. Od wielu lat organizacje pozarządowe przekazują ratownikom i strażakom maskotki.
