Grupa naTemat

Uczysz dziecko przesypiania całej nocy i nie wychodzi? Sukcesu nie będzie, bo o śnie dziecka decydują geny

Fot. Flickr.com / [url=http://bitly.pl/5OvnY]Tamaki Sono[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr.com / Tamaki Sono / CC BY
Usiłujesz nauczyć swoje dziecko szybkiego zasypiania i nic ci z tego nie wychodzi? To przynajmniej możesz przestać się tym frustrować. Badania naukowe dowodzą bowiem, że to, jak i na jak długo dziecko zapada sen jest uwarunkowane genetycznie. I nauka samodzielnego zasypiania niestety na niewiele się zda.

Geny, nie cudowne metody
Sposobów na ułożenie dziecka do snu jest mnóstwo. Niektóre dzieci zasypiają tylko przy piersi mamy, niektóre śpią w jednym łóżku z rodzicami, inne od samego początku uczone są samodzielnego zasypiania we własnym łóżeczku. Wielu rodziców uskarża się jednak na to, że wielokrotnie próbowali nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania i przesypiania całej nocy i wciąż ponoszą porażki. Co robią źle? Być może nic. Pewne interesujące badania wykazały bowiem, że to genetyka, a nie starania rodziców odgrywają tutaj kluczową role.

W ramach badania przeanalizowano nocne zwyczaje niemal tysiąca par bliźniaków w wieku 6, 18, 30 i 48 miesięcy i oczywiście ich rodziców, którzy układają dzieci do snu. Wyniki były zaskakujące: to, czy rodzice byli zwolennikami metody wypłakania się, wspólnego spania z dzieckiem w jednym łóżku, lub jakiegokolwiek innego sposobu nie miało praktycznie żadnego znaczenia. To nie działania rodziców wpływają na to, czy dane dziecko przesypia noc.

Okazało się bowiem, że to geny są odpowiedzialne za nocne zwyczaje 47 procent sześciomiesięcznych dzieci, 58 procent trzydziestomiesięcznych i 54 procent tych, które miały już 48 miesięcy.

Jak pomóc dziecku i sobie?
Co to oznacza dla zmęczonych rodziców, którzy już nie pamiętają, kiedy ostatnio przespali całą noc? Może i niewiele dobrego. Jeśli jednak konsekwentnie wypróbowują metodę pozostawiania dziecka „aż się wypłacze” i ona stale zawodzi, jest szansa, że taka metoda w przypadku ich pociechy nie zadziała nigdy. Niektóre dzieci po prostu tak mają, że muszą obudzić się w środku nocy – to geny. Warto o tym pamiętać zamiast frustrować się, że u dzieci znajomych ta metoda świetnie zadziałała. Bo ignorowanie płaczu dziecka, które jest genetycznie zaprogramowane do częstych pobudek i tak niczego nie zmieni.
To nie oznacza jednak, że działania rodziców nie mają żadnego znaczenia. Okazało się, że te odgrywają znacznie większą rolę w kwestii drzemki dzieci w ciągu dnia. Tutaj pomocne może być np. zapewnienie dziecku odpowiednich warunków: ciszy, przygaszonych świateł, wygodnego posłania. Jest jeszcze jedna dobra wiadomość: wiele dzieci zmienia swoje nocne obyczaje, kiedy kończy 18 miesięcy. Co więcej, wówczas rodzice mają nieco większą szansę na to, by swoimi działaniami wpłynąć na malucha i przynajmniej spróbować uczyć go spokojnego przesypiania całej nocy.

Źródło: inhabitots.com

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
RodzinaSen
Skomentuj