Matka jechała PKS-em z martwym niemowlęciem. Sąd zabrał jej drugie dziecko

Jechała PKS-em z martwym niemowlęciem. Sąd zabrał jej drugie dziecko
Jechała PKS-em z martwym niemowlęciem. Sąd zabrał jej drugie dziecko Fot. 123rf.com/M.Vacca
22-letnia kobieta jechała autobusem z martwym dzieckiem. Śledczy nie wykluczają, że 5-miesięczny chłopiec mógł nie żyć jeszcze przed wejściem do PKS-u. Sąd rodzinny w trybie natychmiastowym odebrał kobiecie prawa do opieki nad drugim synem.

Kobieta z partnerem z uwagi na bardzo ciężkie warunki mieszkalne korzystali z pomocy społecznej. 22-latka często wyjeżdżała z dziećmi do swojego rodzinnego domu w Klękach w woj. wielkopolskim. O każdym wyjeździe zawiadamiała opiekę społeczną. W poniedziałek wyjechała z chłopcami do rodziny nikogo wcześniej nie informując. Na miejscu okazało się, że jej synek nie żyje.

Według świadków 5-miesięczny chłopiec trzymany w nosidełku od początku jazdy nie dawał oznak życia, nie płakał, nie krzyczał. Pogotowie zostało wezwane przez samą matkę chłopców, gdy ta wyjęła syna z nosidełek i zorientowała się, że nie oddycha.

Śledczym trudno będzie dokładnie ustalić, kiedy doszło do zgonu - czy przed czy w trakcie czy po podróży. Prokuratura bada na razie wszystkie okoliczności. Sąd rodzinny podjął decyzję o tymczasowym zabraniu kobiecie praw do opieki nad starszym synem.

Źródło: faktykaliskie.pl
Trwa ładowanie komentarzy...