Szczepią, bo częściej występują powikłania po chorobie niż po szczepieniu

Choroby zakaźne są szczególnie niebezpieczne dla bardzo małych dzieci. Dlatego lekarze zalecają szczepienie niemowląt
Choroby zakaźne są szczególnie niebezpieczne dla bardzo małych dzieci. Dlatego lekarze zalecają szczepienie niemowląt Fot: 123RF
– Tylko szczepienia są w stanie zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych – mówi Andrzej Kuczara, prezes fundacji "Aby żyć", ojciec dziewczynki po zakażeniu meningokokami.

Prowadzi Pan fundację, która propaguje szczepienia dzieci. Polecacie szczepienia wszystkimi możliwymi szczepionkami. Czy jest to konieczne?



Andrzej Kuczara: Jesteśmy zwolennikami szeroko pojętej profilaktyki. A szczepienia to najlepsza i najbardziej wiarygodna metoda zapobiegania chorobom zakaźnym. Ich wpływ potwierdzony jest badaniami naukowymi, a nie opiera się na przypuszczeniach i plotkach przekazywanych przez grupę ludzi. Dlatego ja szczepię swoje dzieci wszystkimi dostępnymi na rynku szczepionkami, bo wiem, że to dla nich dobre.

Czy należy szczepić tylko tym, co jest refundowane przez NFZ czy raczej skorzystać z dodatkowych, płatnych szczepionek?
My gorąco namawiamy do szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i kleszczowemu zapaleniu mózgu. Szczepionki przeciwko tym chorobom nie są refundowane, a uważamy, że powinny być dołączone do obecnego kalendarza szczepień.

Proszę spojrzeć na efekty refundowania szczepionki przeciwko pneumokokom w Kielcach. Tam zapadalność wywołana pneumokokami spadła o blisko 100 proc. w grupie szczepionej,a dodatkowo uzyskano efekt tzw. odporności stadnej to jest zmniejszenie zachorowań na ciężkie zapalenia płuc w grupie rodziców i dziadków. Nie byli oni szczepieni ale skorzystali z tego, że szczepionki chronią nie tylko przed zachorowaniem ale też przed ich bezobjawowym nosicielstwem.

Pneumokoki przenoszą najczęściej małe dzieci. Zatem opiekunowie szczepionych dzieci nie mieli się od kogo zarazić. To o czymś chyba świadczy. Niestety, brak refundacji szczepionek powoduje, że wiele osób z nich rezygnuje. Szczepionki są drogie, jedna dawka kosztuje ok. 300 zł. A potrzeba podać kilka.

Jednak patrząc na statystyki Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, zakażenia meningokokami czy pneumokokami występują stosunkowo rzadko.
Tak, ale statystyki nie uwzględniają wszystkim przypadków, bo liczba tych zakażeń jest bardzo wyraźnie niedoszacowana, zwłaszcza w przypadku pneumokoków. Diagnostyka bakteriologiczna jest w tych przypadkach dość trudna a bardzo często ze względów ekonomicznych zaniechana przez lekarzy. W krajach, gdzie to się robi, statystyki wyglądają inaczej.

Poza tym zakażenia, zwłaszcza meningokokowe mają piorunujący przebieg. W większości przypadków sepsy meningokokowej pacjent ma szanse przeżyć tylko wtedy, gdy trafi szybko do odpowiedniego przygotowanego lekarza w tzw. złotych godzinach. Spóźnienie może oznaczać śmierć. Statystyki pokazują, że w zależności od poziomu medycyny w danym kraju umiera od 20-80 proc. zakażonych meningokokami osób.

Jestem przekonany, że gdyby moja córka była zaszczepiona, nie zachorowałaby tak ciężko. Na szczęście ją udało się uratować, ale dla wielu dzieci los nie był tak łaskawy.

A czy nie obawiacie się niepożądanych odczynów poszczepiennych?Antyszczepionkowcy mówią zwykle, że właśnie dlatego nie szczepią?
Tak naprawdę niepożądane odczyny poszczepienne są bardzo rzadkie. Znacznie częściej mieliśmy do czynienia z powikłaniami po zakażeniach. Dlatego bardziej boimy się chorób niż szczepionek.

Ale do szczepienia też należy dziecko odpowiednio zakwalifikować. Wielu lekarzy lekceważąco do tego podchodzi.
Są różne przypadki. Jedni sami każą podejmować rodzicom decyzje, inni szczepią taśmowo, bez dokładnego badania dziecka. Ale przede wszystkim są uważni pediatrzy, którzy zanim zaszczepią, dobrze wszystko sprawdzą. Dlatego rodzice powinni uważnie wybierać odpowiedniego lekarza dla swoich dzieci. Inaczej mogą się rzeczywiście do szczepienia zniechęcić – a to byłaby dla dziecka ogromna szkoda.
Trwa ładowanie komentarzy...