
Sucha i swędząca skóra potrafi... zaleźć za skórę. Leczenie przyczyn tych dolegliwości to podstawa, ale warto też znaleźć i mieć pod ręką preparat do codziennej pielęgnacji. Taki, który przyniesie ukojenie i poprawi ogólną jakość życia. W tej roli może spisać się nowy Balsam uzupełniający lipidy Avène XERACALM A.D.
Do pielęgnacji skóry trzeba podchodzić z troską, ale też z dyscypliną. Zwłaszcza gdy nierzadko ma się do czynienia z pękającym od suchości naskórkiem i nieprzyjemnym uczuciem wywołującym potrzebę drapania. Na własnym przykładzie wiemy doskonale, jak męcząca jest to dolegliwość i jak bardzo potrafi skomplikować życie.
Sucha i swędząca skóra wywołuje zakłopotanie. Nie powinna, ale jej wygląd rzutuje na poczucie nie tylko osobistego komfortu, ale także niestety własnej wartości. Chce się ją ukryć, a intensywną potrzebę drapania zwalczyć siłą woli. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Wtedy pojawiają się spojrzenia, zadawane są pytania. Przeżyliśmy nieraz takie sytuacje towarzyskie i, mimo wyrozumiałości otoczenia, chcieliśmy zapaść się pod ziemię.
Dlatego, gdy pojawiła się szansa sprawdzenia kosmetyku, którego twórcy deklarują, że może złagodzić skórny dyskomfort, ochoczo z niej skorzystaliśmy. Do naszych rąk trafił Balsam uzupełniający lipidy XERACALM A.D od marki Avène. Z uwagi na jej renomę każdy nowy produkt na bazie słynnej wody termalnej ze źródeł w górach Sewennach zasługuje na zainteresowanie. Daliśmy mu więc kredyt zaufania.
Nowy balsam Avène w praktyce
Każda osoba, która szuka ukojenia dla suchej skóry ze skłonnością do swędzenia, może i wykazuje zaciekawienie naturalnym składem i innowacyjną formułą, ale tym, na czym najbardziej jej zależy, jest... ulga. Liczy się to, czy dany balsam ją przynosi, czy też nie. Też tak uważamy. W przypadku omawianego produktu już pierwszy kontakt z nim dał nam pozytywne wrażenia, budząc nadzieję, że późniejsze efekty będą równie dobre.
Twórcom balsamu XERACALM A.D nie możemy odmówić, że zadbali o jego otulającą konsystencję. Odczuliśmy go jako taką "kołderkę" dla skóry, miękką i przyjemną w dotyku, a przy tym spełniającą swoją ochronną funkcję. Nie sprawiał nam kłopotów w codziennym stosowaniu. Działał delikatnie, a tego niewątpliwie potrzebuje sucha i wrażliwa skóra. Nie pozostawiał też tłustej warstwy i nie kleił się, co miało znaczenie dla higieny.
Użycie? Proste. Z myślą o delikatnej aplikacji nakładaliśmy balsam na wnętrze dłoni, rozgrzewaliśmy go, a następnie rozprowadzaliśmy na ciele szerokimi, zamaszystymi ruchami, używając całej powierzchni dłoni. Unikaliśmy intensywnego pocierania! By efekty były zauważalne i przede wszystkim odczuwalne, eksperci Avène zalecają nakładać balsam uzupełniający lipidy 1-2 razy dziennie na bardzo suche obszary skóry.
Efekty stosowania
Postępowaliśmy zgodnie z rekomendacjami i... była różnica – różnica na korzyść. Przede wszystkim balsam, choć ma zapewniać długotrwałe efekty, był w stanie ulżyć problematycznej skórze tu i teraz. To sprawa fundamentalna, bo w końcu wysuszona skóra, która na dodatek swędzi, potrzebuje ulgi pilnie, najlepiej natychmiast. I na taką doraźną pomoc mogliśmy liczyć ze strony tego kosmetyku.
Preparat był również dobrze tolerowany. Możemy oczywiście mówić tylko za siebie, ale podrażnień nie odnotowaliśmy. Balsam nie pachniał, ale to akurat atut, bo właśnie substancje zapachowe bywają przyczyną alergii skórnych, a takich dodatkowych komplikacji skóra z kłopotami z pewnością nie oczekuje. Po tygodniu stosowania możemy powiedzieć, że nawilżenie skóry poprawiło się, a uczucie swędzenia zmalało.
Balsam do ciała Avène XERACALM A.D ma też zmniejszać ryzyko nawrotu zaostrzeń silnego wysuszenia skóry. Testy, na które powołuje się producent, potwierdzają taki rezultat po 6 miesiącach aplikacji. W naszych oczach jest to warty uwagi produkt, który może ulżyć w problemach skórnych.
Jak działa balsam od Avène?
Tym razem producent dermokosmetyków o francuskim rodowodzie wprowadza na półki w tradycyjnych i internetowych drogeriach preparat pielęgnacyjny – w formie balsamu do wcierania w ciało – o potrójnym działaniu. Jakim? Po pierwsze, ma on zmniejszać suchość skóry. Po drugie, niwelować uczucie swędzenia. I wreszcie, po trzecie, zapobiegać nawrotom tych nieprzyjemnych objawów albo je ograniczyć.
Co powoduje, że osoby z problemem suchej i swędzącej skóry mogą odczuć ulgę? Udoskonalona formuła balsamu. Ma ona za zadanie przywrócić barierę ochronną skóry (poprzez uzupełnienie jej naturalnych tłuszczy – lipidów) i równowagę mikrobiomu – złożonej społeczności... mikroorganizmów żyjących na jej powierzchni.
Klucz do sukcesu tkwi w połączeniu dwóch substancji aktywnych, które mają działać u źródeł intensywnej suchości i świądu. Pierwszy składnik to opatentowany kompleks LIPID:B2. Stymuluje on naturalną syntezę ceramidów, czyli tłuszczy chroniących skórę. Uzupełnia go I-MODULIA+. Ten biotechnologiczne połączenie działa w samym sercu mikrobiomu, aby utrzymywać go w równowadze dla komfortu skóry.
Avène rekomenduje balsam osobom zmagającym się z problemem skóry suchej, bardzo suchej i skłonnej do atopii. U osób ze skórą skłonną do atopii i swędzenia stosowany w pielęgnacji balsam o udoskonalonej formule jest wskazany przez producenta jako element emolientoterapii, która ma na celu odbudowę bariery hydrolipidowej, intensywne nawilżenie oraz natłuszczenie skóry.
PFDC_298_2026
