objawy raka mogą przypominać stres
Chociaż lekarze myśleli, że objawy 24-latki to stres, wyniki dalszych badań były miażdżące. Fot. 123RF.com

"To tylko stres" – mówili lekarze, bagatelizując objawy 24-latki. Dopiero gdy zemdlała i została przewieziona do szpitala, odkryto, że ma 15-centrymetrowego guza obejmującego serce i płuca. Brytyjka Mollie Mulheron boi się, że choroba nowotworowa uniemożliwi jej zostanie mamą.

REKLAMA
  • 24-letnia Mollie Mulheron ze Skipton w Anglii przebywała na Galapagos, gdy zauważyła u siebie niepokojące objawy.
  • Kobieta miała trudności z oddychaniem, które lokalni lekarze tłumaczyli stresem.
  • Po powrocie do Wielkiej Brytanii zasłabła w supermarkecie. Po tym incydencie odkryto prawdziwą przyczynę jej złego samopoczucia.
  • Podczas pobytu na Galapagos Mollie Mulheron zaczęła mieć problemy z oddychaniem. Jak podaje "The Independent", 24-latka prawie utonęła w czasie nurkowania. Konsultowała objawy z miejscowymi lekarzami, którzy uznali, że przyczyna "tkwi w jej głowie". Mollie postanowiła jednak przerwać podróż i wrócić do kraju – innym objawem, który u siebie zaobserwowała, była opuchlizna. Zaledwie dwa dni po powrocie do domu zasłabła podczas zakupów. Badanie obrazowe wykazało obecność 15-centrymetrowego guza ulokowanego w klatce piersiowej.

    Nowotwór odebrał jej szansę na macierzyństwo

    – Nie jestem w stanie nawet wytłumaczyć, jak się wtedy czułam – opowiada 24-latka. W oczekiwaniu na dalsze badania, by zahamować rozwój guza, Mollie przepisano leki sterydowe. Wyniki biopsji były jednak druzgocące.

    U 24-latki zdiagnozowano nowotwór układu limfatycznego – chłoniaka nieziarniczego czwartego stopnia. Zwykle pierwszym objawem choroby nowotworowej układu limfatycznego są powiększone, choć niebolesne węzły chłonne. Z czasem mogą również wystąpić:

  • ogólne osłabienie organizmu,
  • gorączka i nocne poty,
  • ból w klatce piersiowej i trudności w oddychaniu,
  • zmęczenie,
  • ból brzucha i zaburzenia trawienia,
  • nagła utrata wagi,
  • swędzenie skóry.
  • – Wciąż nie mogę tego zrozumieć. Wykrzyczałam mojej mamie, co z moimi planami, przecież chciałam mieć dziecko, wyjść za mąż, a jedyne, co mogłam robić, to gapić się w ścianę, płakać i krzyczeć – opowiada 24-latka.

    Z uwagi na zaawansowany stopień choroby, skierowano ją na chemioterapię. Leczenie onkologiczne prowadzi jednak do przedwczesnej menopauzy, która może niemal całkowicie przekreślić szansę na naturalne zajście w ciążę.

    Chociaż chłoniak nieziarniczny to rzadki i agresywny nowotwór, lekarze opiekujący się Mollie są pełni nadziei, że dzięki odpowiedniej terapii 24-latce uda się pokonać chorobę. Nie wiadomo jednak, jak chemioterapia wpłynie na płodność i czy kobieta będzie miała szansę zajść w ciążę.

    – To jest dla mnie najgorsze, bo zawsze chciałam zostać mamą – mówi 24-latka.

    źródła: independent.co.uk, express.co.uk, zwrotnikraka.pl

    Czytaj także: