
Żądasz rozwodu z niewychowanym gburem, który według ciebie nie zna podstawowych zasad kultury? Wściekasz się i masz dosyć? Przeczytaj koniecznie ten tekst: "Przez chrapanie i mlaskanie męża chciałam się rozwieść. Dopiero lekarz odkrył moją chorobę".
Ta dolegliwość może złamać każdego twardziela
Chrapanie, siorbanie, przeżuwanie. Te odgłosy mogą wyprowadzić niektórych z równowagi. Nie ma nic gorszego dla ciebie niż wspólna kolacja z partnerem/partnerką przy blasku świec i w ciszy? Nie dajesz rady i wspólna noc kojarzy ci się wyłącznie z niewyspaniem i chrapaniem? Powinniście w takim razie zastanowić się, czy nie cierpicie z powodu mizofonii.
Anna, 26 lat
Co to jest mizofonia?
Jest to dolegliwość spowodowana nadwrażliwością na dźwięki. Misos to nienawiść, phone to dźwięk. W skrócie chory na mizofonię doznaje silnie negatywnej emocjonalnej reakcji na poszczególne odgłosy wywoływane przez ludzi: chrząkanie, mlaskanie, chrapanie, pociąganie nosem, a nawet głośne oddychanie. Osoba cierpiąca na mizofonię odczuwa złość i lęk, której nie jest w stanie opanować. Potrzeba walki i ucieczki jest silniejsza. Najtrudniejszym zjawiskiem w mizofonii jest to, że najczęściej denerwują odgłosy wydawane przez najbliższych, co może wywoływać niechęć i psuć wzajemne relacje.
Jak walczyć z mizofonią?
Niestety nie ma jeszcze skutecznej terapii, która pozwoliłaby zlikwidować problem. Dziś lekarze zalecają stosowanie zatyczek do uszu, terapii szumów usznych (TRT, ma zamienić dźwięki negatywne w przyjemne) albo w trudnych przypadkach psychoterapii poznawczo-behawioralnej. Nie są to skuteczne metody, zwłaszcza że dolegliwość ta nie znika wraz z wiekiem. Lekarz, by postawić diagnozę, musi wykluczyć u pacjenta chorobę dwubiegunową, zaburzenia lękowe, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne oraz hiperakuzję, czyli nadwrażliwość na większość, a nie tylko poszczególne dźwięki.
Mizofonia została po raz pierwszy opisana w 2001 r. Zespół naukowców z Newcastle przebadał grupę ludzi, korzystając z obrazowania rezonansu magnetycznego. Okazało się, że osoby cierpiące z powodu mizofonii mają różnice w płacie czołowym między półkulami mózgu. Badanej grupie puszczono 3 rodzaje dźwięków: najpierw deszcz i czajnik, czyli dźwięki neutralne, później krzyk i płaczące dziecko jako dźwięki nieprzyjemne, a na końcu oddychanie i żucie, które mogą wywołać konkretną reakcję. Tak tez się stało, osoby cierpiące na nadwrażliwość, w czasie wysłuchania trzeciego rodzaju dźwięku, zaczęły się pocić, a ich serce znacznie przyspieszyło. To wskazuje, że mózg takich osób i jego fragmenty odpowiedzialne za emocje, pracuje inaczej.
Jak radzą sobie ludzie cierpiący na mizofonię?
Mizofonia choć daje takie same objawy, jest w różny sposób tolerowana przez osoby zmagające się z dolegliwością. Niektórzy są w stanie przez 8 godzin wytrzymać w biurze, inni izolują się od ludzi i skazują na samotność w domu. Dorośli z mizofonią wychowujący dzieci mają poważny problem, by w pełni akceptować mlaskanie i sapanie dzieci.
Komentarze z Facebooka
Osobom, które nie doświadczyły takich problemów, trudno będzie zrozumieć, jak ciężko żyje się mizofonikom. Większość osób deklaruje, że ich dolegliwości są bagatelizowane, wyśmiewane i uznawane za wymysł. szkoda, że tak niewiele empatii ludzie znajdują w sobie dla zjawisk, których nie są w stanie zrozumieć i zaakceptować. Osoby cierpiące z powodu nadwrażliwości miewają nawet myśli samobójcze, izolują się i tracą kontakt z najbliższymi.
Może cię zainteresować także: Cierpisz często na dolegliwości bólowe? Może to być fibromialgia, jak u Lady Gaga