
"Ostrzegam, będzie osobiście i emocjonalnie, bo coś we mnie pękło". Tak zaczyna swój list rezydentka, której słowa na pewno wstrząsnęły wieloma rodzicami.
Każdy musi odegrać swoją rolę Rolą pacjentów jest oczekiwać jak najlepszej opieki lekarzy i konsekwentnie wymagać właściwego leczenia.
Rolą lekarzy jest leczyć i zapewnić pomoc potrzebującym, na jak najwyższym poziomie.
Rolą państwa jest spełnianie oczekiwań ludzi, by żyło im się lepiej i by mogli liczyć na pomoc w czasie choroby.
Rolą obywateli jest występowanie we wspólnym interesie i dbanie o to, by podstawowe prawa były zapewnione.
Tak powinno być, a jak jest? Czy istnieje solidarność ludzi z głodującymi rezydentami? Czy zdają sobie sprawę, że protestują oni w interesie nas wszystkich, a nie tylko własnym? Nie możemy więc patrzeć bezczynnie na strajk głodowy rezydentów i udawać, że nas to nie dotyczy. Tak się nie da. Wpis tej rezydentki pediatrii otwiera oczy wszystkim rodzicom, bo to do nich kieruje właśnie swoje słowa.
"Nadzór specjalisty? Przez telefon"
Rezydentka pediatrii
źródło: Facebook

Czy teraz po tej opowieści przestajecie mieć wątpliwości, czy całe zamieszanie wokół strajku dotyczy was bezpośrednio? Przemęczony lekarz to specjalista, który może się pomylić, który traci motywację do działania, który nie widzi rozwiązania dobrego dla wszystkich, traci cierpliwość i staje się obojętny i ma do tego prawo. Warto więc może nawet, choćby i egoistycznie wesprzeć protestujących lekarzy, myśląc o tym, że to oni właśnie będą ratować nam życie i naszym dzieciom.
Może cię zainteresować także: Strajk lekarzy - mnie to nie dotyczy? Tych 8 zdań zmieni wszystko
źródło: Grupa REWA/Facebook
