Materiały promocyjne
Materiały promocyjne

Żyjemy w rzeczywistości, w której na aptecznych półkach szukamy rozwiązania prawie wszystkich problemów. Przemęczenie – tabletka. Słabe paznokcie – tabletka. Bezsenność – tabletka. Ochota na czekoladowe ciastko – tabletka! I to nie tylko dla ciebie, rodzicu, dla twojego dziecka również.

REKLAMA
Naturalny limit
Oto na rynku mamy tabletki do ssania Limitki, przeznaczone dla dzieci powyżej 3 roku życia. Opisywane jako suplement diety, w swoim składzie mają wyciąg z liści Gymnema sylvestris, ekstrakt z owocu opuncji figowej i sproszkowany owoc dzikiej róży. Ssanie jednej tabletki, dwa razy dziennie, ma zmniejszyć u dziecka łaknienie na słodycze. W stu procentach naturalne, bez cukru i o owocowym smaku. Jednym słowem, ideał. Czyżby?
Suplement diety Limitki
Suplement diety Limitki Materiały prasowe
Naturalna konsekwencja
Każdy dorosły może powiesić sobie półki apteczne nad łóżkiem, jeśli ma takie życzenie. Wtedy żadna zmora – dolegliwość, nie zaskoczy. Ale niech żaden dorosły, nie wkłada dziecku do ust tabletek, które mają zastąpić zdrową dietę, albo pokopanie piłki na dworze. I niech żaden dorosły takich tabletek więcej nie wymyśla!
Czym właściwie jest nadmierne łaknienie na słodycze? Kiedy jest nadmierne i z czego wynika? Z nieprawidłowych nawyków żywieniowych najpewniej. A tych nie zmienią tabletki, nawet te najbardziej kolorowe i najbardziej naturalne z naturalnych. Zbilansowana dieta, urozmaicona i rozsądna, to czynniki, które utrzymają chęci maluchów w pełnej równowadze. No i konsekwencja, to jasne. Nie dziecka nawet, a rodzica. Otwarta głowa, konsekwencja i rozsądne zasady. To naprawdę siła, która efektowniej poradzi sobie z chęcią na kolejnego pączka, niż jakakolwiek tabletka.
Zastąpienie rozsądnych zasad dotyczących jedzenia i ustalonych z dzieckiem jedną pigułką, nie wygląda nam sensownie. A gdzie ćwiczenie przez dziecko silnej woli. No, chyba że na silną wolę też wymyślą tabletkę...

Weź udział w naszym plebiscycie