
Kolczyki u małych dziewczynek to temat kontrowersyjny. Jedni nie widzą w tym nic złego, bo sami nosili błyszczące ozdoby we wczesnym dzieciństwie, inny twierdzą, że to głupota, rzecz zbędna, która nie ma żadnego celu, prócz rzekomego upiększania. Podobnie jak malowanie ust, ale jednak nieco bardziej inwazyjna, bo w końcu wymaga przekłucia ciała.
Prócz estetycznego i etycznego aspektu, dochodzi kwestia zdrowotna. Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego przeprowadzili badania, które wykazały, że zawarty w biżuterii nikiel powoduje, że dziewczynki, którym przekłuto uszy w bardzo młodym wieku, częściej mają różne objawy alergiczne, które dają o sobie zdać dopiero wiele lat później. I nie ważne czy to są kolczyki srebrne, czy złote, bo zawsze są one łączone z innymi metalami. Jak zauważa jeden z internautów:
internauta Pockerface
tvn24.pl
Badania przeprowadzono na grupie 428 uczniów. Część dzieci była w wieku 7-8 lat, w drugiej grupie były nastolatki: 16-17. Aż u 30 procent dzieci potwierdzono alergię na nikiel, z czego zdecydowana większość uczulonych, to dziewczynki, które nosiły kolczyki w dzieciństwie.
Nikiel bardzo często powoduje uczulenia. Niekiedy rodzice nie zdają sobie z tego sprawy i ewentualne wypryski na skórze dziecka interpretują jako alergię pokarmową, czy nawet uczulenie na mleko. Co ciekawe i trochę przerażające, organizm ludzki „koduje” w sobie ten kontakt z uczulającym metalem i w przyszłości może to doprowadzić nawet do reakcji alergicznych przez założenie aparatu ortodontycznego.
Może cię zainteresować także: Krócej niż 15 sekund nie ma sensu. Tylko co 5 osoba wie, jak prawidłowo myć ręce, a ty?
alergikus.pl
W trwających trzy lata badaniach przeprowadzonych przez Warszawski Uniwersytet Medyczny na grupie 22 tysięcy osób, okazało się, że na alergię cierpi nawet 40 procent społeczeństwa i nawet połowa mieszkańców dużych miast, ale tylko co trzeci alergik ma trafnie postawioną diagnozę.
Źródło:tvn24.pl, odetchnijspokojnie.pl, alergikus.pl
