![Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/szpital-robocizna-dostawy-mama-840135/]Parentingupstream[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]](https://m.mamadu.pl/34c445183e2b850055637693f34b6781,1500,0,0,0.jpg)
REKLAMA
Witamy w kraju absurdów. Chciałyśmy mieć dostęp do bezpłatnego znieczulenia na życzenie? Mamy! Przepis ten funkcjonuje o 1.07.2015 roku. Jako to jednak bywa w praktyce? Ano znieczulenie jest, tylko lekarza brak. Ministerstwo Zdrowia i tę dziurę załata! Strzeżcie się, drogie przyszłe mamy…
Od miesięcy pielęgniarki i położne walczą o podwyżki. Nie sądziły chyba jednak, że nadchodzący kwartał przyniesie dla wielu z nich takie oto niespodzianki. Projekt ustawy z dnia 1.09.2015 zakłada, że każda położna, która ma pięcioletnie doświadczenie na bloku operacyjnym, może podczas porodu pełnić obowiązki położnej anestezjologicznej. Nie musi mieć skończonego kursu na położną anestezjologiczną. Nie musi mieć nawet tytułu magistra położnictwa!
Choć Ministerstwo Zdrowia tłumaczy, że nowe przepisy miałyby na celu odciążyć anestezjologów, których i tak mamy w szpitalach niewielu, środowisko lekarskie nie kryje oburzenia.
Przebywanie na bloku porodowym samo w sobie nie zwiększa zakresu wiedzy czy umiejętności. Dopuszczenie do wykonywania obowiązków położnej anestezjologicznej osób bez odpowiedniego wyszkolenia może spowodować zagrożenie życia lub zdrowia kobiety, będącej pod opieką takiej położnej .
Przerażone są także potencjalne pacjentki. W internecie nie brakuje komentarzy w tej sprawie. Większość kobiet obawia się, że położne nie posiadają wystarczających umiejętności, ani stosownej wiedzy, by móc wykonywać tak zaawansowany zabieg.
Źródło: babyonline.pl
