![Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/sellerspatton/879097718/]Sellers Pattony[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]](https://m.mamadu.pl/e49eeb4cbf13ec7a7ef3242e0d18f6bd,1500,0,0,0.jpg)
REKLAMA
Ekstremalne zagrożenie dla skóry bobasa występuje pod pieluszką. Ekstrementy, nadmiar wilgoci i ciepła oraz brak powietrza to proza życia tej okolicy.
Pod pieluszką toczy sie prawdziwa bitwa. Skóra chroni się barierą naskórkową, którą intensywnie atakuje złe. Siła złego zależy od ilości i czasu zalegania kału. Kał zawiera enzymy drażniące skórę, w tym ureazy – enzymy rozkładające mocznik do amoniaku. Amoniak z moczu powoduje wzrost pH skóry. Wyższe pH zwiększa aktywność enzymów fekalnych i sprzyja nadkażeniom. Skóra jest słabsza, gdy jest młodsza i gdy jest do tego predysponowana genetycznie.
Ocierająca się o delikatną skórę pielucha łatwo wywołuje mikrourazy. Przerwanie bariery ochronnej naskórka umożliwia wnikanie innych czynników drażniących.
Na skórze dziecka początkowo pojawia się niewielkie zaczerwienienie. To początek pieluszkowego zapalenia skóry (PZS), zwanego potocznie "odparzeniem". Po kilku dniach, a czasem już po kilku godzinach, zaczerwienienie okolicy podpieluszkowej może stać się nasilonym rumieniem. Zmieniona skóra robi się wtedy mocno czerwona, nadmiernie ucieplona i bolesna. Na zmianach rumieniowych pojawiają się sączące grudki i pęcherzyki. Pękające pęcherzyki tworzą nadżerki – żywe sączące się ranki. Dziecko cierpi.
Leczenie tak zaawansowanych zmian jest nie tylko trudne ale i długotrwałe. Dlatego nie wolno zapominać o profilaktyce. To właśnie prawidłowa pielęgnacja jest jedyną profilaktyką PZS.
Bardzo ważna jest prawidłowe oczyszczanie skóry znajdującej się pod pieluchą. Nie można stale używać chusteczek pielęgnacyjnych, lepiej stosować je jako „mycie wstępne”. Pupa zabrudzona kałem musi być za każdym razem dokładnie umyta, najlepiej pod bieżącą wodą, z użyciem mydeł o pH 5,5, bez składników zapachowych i drażniących. Tradycyjne mydła oraz tzw. antyseptyczne nie są wskazane.
Umytą skórę należy delikatnie i dokładnie osuszyć, zwracając szczególną uwagę na zagłębienia pomiędzy fałdami skóry. W miarę możliwości umyta pupa powinna być wietrzona. Skóra musi oddychać, dlatego tłuste maście nie są wskazane. U niemowląt i małych dzieci nie należy stosować preparatów zawierających kwas salicylowy, kwas borowy, mocznik. Niewskazane jest zasypywanie skóry talkiem, czy też mąką ziemniaczaną – środki te mogą spowodować na zdrowej skórze podrażnienia, a nawet stany zapalne.
Profilaktyka, czyli zapobieganie, tak, jednak o profilaktycznym leczeniu eksperci wypowiadają sie krytycznie. Stosowanie u zdrowych dzieci składników odkażających (np. cynku) w preparatach pielęgnacyjnych może zaburzać równowagę biologiczna pod pieluchą i tym samym ułatwiać zakażenia.
Konieczne jest utrzymanie „szczelności” skóry aby unikać utraty wody oraz przenikania czynników szkodliwych. Natłuszczający krem ochronny musi mieć konsystencję umożliwiającą łatwe rozprowadzenie. Powinien uzupełniać niedobory skóry, utrzymać prawidłowe nawilżenie ale zarazem umożliwić jej "oddychanie". Musi być bezpieczny, a więc dostosowany do wieku, gdyż stopień wchłaniania przez skórę u małego dziecka jest znacznie większy niż u dorosłego. Dobry krem ochronny powinien ułatwić utrzymanie fizjologicznego pH skóry i chronić ją przed agresywnym działaniem enzymów kałowych.