
REKLAMA
Zasłyszany komplement w pracy, że "świetnie wyglądasz". Później dodane "promieniejesz". A przecież nie zaszły zmiany w moim wyglądzie ani życiu osobistym. Dzień jak co dzień, otoczenie spowite rutyną z domieszką kawy. A jednak kolejne osoby zauważyły czającego się w moich oczach łobuza. Kolega pokusił się nawet o stwierdzenie czy przypadkiem nie jestem w połowie cyklu...
Zaskoczona, uśmiechnęłam się. Nie sądziłam, że to tak czuć. Potwierdzały to jednak męskie spojrzenia prowokujące mnie częściej niż zazwyczaj. Powoli zaczynałam rozumieć, że to biologia daje o sobie znać. Wyobraźnię wypełniły klisze bogate w obraz bez słów. Chociaż zazwyczaj to właśnie słowo, intelekt i wartości przykuwały moją uwagę. W tym momencie nie było to jednak tak istotne. Ciało domagało się dotyku i ciepła. Uszy - dźwięku oddechu a nozdrza - zapachu. Wnętrze wypełniły głód i tęsknota za bliskością. Bardziej świadoma siebie wiedziałam jednak, że szybkie zaspokojenie nie da mi spełnienia. Próbowałam już przecież po długim niespożywaniu posiłku zjeść łapczywie tabliczkę czekolady. Efekt był zupełnie odwrotny niż zamierzony. Zamiast sytości pojawiał się ból brzucha.
Dlatego tym razem wybrałam oczekiwanie na kolację przy świecach i winie. Kosztowaną bez pośpiechu, doświadczając rozkoszy kolejnych odsłon w postaci przystawki, pierwszego i drugiego dania. Zrozumiałam, że to właśnie odróżnia mnie od moich mniejszych przyjaciół z tego samego gatunku. Możliwość wyboru. Tylko ode mnie zależy jak spożytkuję tę energię. W poczekalni na ofiarowanie jej komuś szczególnemu może stać się siłą napędową skłaniającą do działania. Przybierającą różne postaci twórcze i inspirujące. Lubującą się w pewności siebie i witalności.
Kolejne dni przyniosły drobne sukcesy na polu zawodowo-naukowym. W działaniu towarzyszyło mi zdecydowanie i determinacja. Dłoń kierowana piórem napisała tych kilka linijek. Uświadomiłam sobie, że moja seksualność dopuszczona do głosu i mądrze zarządzana może stać się najlepszym sprzymierzeńcem. Przepełniona optymizmem postanowiłam korzystać z jej mocy i pokładów w przyszłości.
Ona
