Opanowana, silna i piękna.
Opanowana, silna i piękna. źródło: Positive Birth Movement

Niedawno obiegła świat informacja o usunięciu dwóch zdjęć rodzących kobiet z fanpaga organizacji Positive Birth Movement. Nie pierwszy raz różnej maści cenzorzy uzurpują sobie prawo do decydowania, co możemy oglądać, a czego nie. Nie mogę i nie chcę jednak przyzwyczaić się do tego. Potrzebuję samodzielności w takich decyzjach.

REKLAMA
Moment narodzin dziecka uwieczniamy w różny sposób. Kobiety pamiętają go całym swoim ciałem i sercem. My mężczyźni, jeśli przy tym byliśmy, możemy mieć poczucie uczestnictwa w cudzie powołania nowego życia. Ja byłem dodatkowo mocno zaskoczony, gdy brzuch mojej żony nagle zmniejszył się, a „w zamian” pojawiło się cudowne maleństwo. Niektórzy decydują się na uwiecznienie porodu na fotografii.
Już od zarania fotografii, uczestniczyła ona w wielu ważnych dla ludzkości wydarzeniach. Nie tylko śluby, pogrzeby, ale nawet działania wojenne doczekały się swoich fotograficznych kronik. W czasach wiktoriańskich pionierzy wojennej fotografii wysyłani byli by dokumentować siłę brytyjskiego imperium. Mieli pokazywać wojnę w aspekcie chwały. Zwycięstwa, dzielni żołnierze, świetni oficerowie i czyste mundury. Taka była idea. Jednak dość szybko przyszła pora na inne oblicze wojny, które zobaczono na fotografiach. Propagandę zastąpiła rzetelna dokumentacja, refleksja i artystyczna interpretacja. Dzięki temu ludzie poszerzyli swoje horyzonty, mogli zobaczyć, poznać i zrozumieć.
Tak pojmowana rola fotografii została przypisana do zdjęć kobiet z porodów na fanpage’u organizacji Positive Birth Movement. Fotografie pokazują wiele różnych porodów bez oceny kobiecych wyborów. Przywołują te cudowne chwile, aby przełamać współczesny trend do negatywizmu wokół porodu. Widać na nich także wysiłek, ból i biologiczne aspekty porodu. Dają pełny obraz pierwszych chwil macierzyństwa. Organizacja wspiera swoją działalnością kobiety myślące o macierzyństwie oraz te przygotowujące się do porodu, ich rodziny, a także osoby zajmujące się zawodowo porodami. Chce zachęcić kobiety i pokazać im, że poród jest czymś zupełnie naturalnym. Kiedyś taką rolę pełniły matki przyszłych matek w rodzinach wielopokoleniowych.
Obraz fotograficzny ma tę cechę, że jego interpretacją możemy zająć się sami. Nie potrzebujemy tłumaczy, sędziów ani cenzorów. Ja widzę na tych zdjęciach wielką, naturalną, witalną siłę kobiet, której wyraz dają przy porodzie oraz piękno ciał matek i dzieci, a także samego porodu. W serwisie tej organizacji jest wiele zdjęć różnych porodów i pierwszych chwil po. Kobiety mogą przyjrzeć się im z bliska. Mogą jeszcze przed porodem dokonać wyborów, a także mówić potem „nie” w momentach, gdy chcą być w zgodzie z samymi sobą.
We współczesnym świecie, gdzie wiele tematów takich jak np. seks czy śmierć staje się tabu, poród i karmienie piersią dołączają do nich wielkimi krokami. Głos organizacji Positiv Birth Movement wydaje się być niezwykle ważnym, nie tylko dla kobiet.