
REKLAMA
Blog: Mamusia Matusia
Ten wpis bierze udział w konkursie: "Siła rodziców drzemie w blogosferze" - zagłosuj na niego udostępniając go na Facebooku.
Ten wpis bierze udział w konkursie: "Siła rodziców drzemie w blogosferze" - zagłosuj na niego udostępniając go na Facebooku.
Macierzyństwo to jak zjazd ze stromego szczytu górskiego na nartach, życie z dnia na dzień nabiera prędkości i po drodze pojawiają się przeszkody. Codzienność z dzieckiem to jedna wielka niewiadoma.
Odkąd zostałam matką, nie potrzebuję budzika, bo mój synek zawsze go wyprzedza, nie muszę stosować żadnych diet, bo i tak nie mam czasu nic zjeść, nie potrzebuję wizyt na siłowni, bo codziennie bujam synka i na czworaka przemierzam całe mieszkanie, a porozrzucane zabawki nie raz zmusiły mnie do zrobienia szpagatu. Nie potrzeba mi szkoleń samodoskonalących, bo moje dziecko z dnia na dzień sprawdza moją cierpliwość i wymaga więcej niż niejeden pracodawca.
Stałam się specjalistką w dziedzinie technik zarządzania czasem i jednocześnie zostałam robotem wielofunkcyjnym w systemie turbo. Pewnie myślicie jak się z tym czuję? Otóż za każdym razem gdy mam czas by się nad tym zastanowić to usypiam ze zmęczenia:) Codzienna dawka czystej miłości i bezzębny uśmiech to jest moje paliwo, dzięki któremu pokonam wszelkie przeciwności.
