Droga Pani Małgorzato! Piszę, ponieważ chciałabym Pani bardzo podziękować za artykuł "Współczuję Wam NAUCZYCIELE".
REKLAMA
Aktualnie jestem studentką 3 roku pedagogiki o specjalności edukacja elementarna i terapia pedagogiczna. Odbywałam już wiele praktyk oraz pracowałam jako wychowawca na kilkunastu półkoloniach. Chciałabym opisać Pani parę sytuacji, których doświadczyłam, czy to w szkole jako praktykantka, czy to na półkoloniach jako wychowawca.
Potrafię w grupie uzyskać autorytet, nie poprzez krzyczenie, kary czy innego typu aktywności. Jestem po prostu konsekwentna. Potrafię żartować z dziećmi, bawić się, okazywać im wiele miłości. Kiedy potrzebują się przytulić pozwalam im na to, gdy przeszkadzają i nie stosują się do wcześniej stworzonych razem zasad, daję upomnienie lub karę, np. 2 minuty stania. Po 2 minutach, które mają na przemyślenie, pytam czy wiedzą, za co dostały karę i czy przemyślały swoje zachowanie. Ja także potrafię przeprosić jeśli uważam, że zareagowałam zbyt impulsywnie dając karę bez uprzedniego ostrzeżenia.
Prowadzimy wzajemne rozmowy, zarówno dzieci mogą powiedzieć mi co czują i co myślą, co im się nie podoba, tak samo jak i ja. Często gdy proszę dzieci o ustawienie się w dwuszeregu, by kształtować u nich znajomość kierunków (ponieważ wiele z dzieci ich jeszcze używa błędnie), mówię "w prawo zwrot, w lewo zwrot, w tył, w przód". Dzieci chodzą w parach równo, nie karzę im, robią to same z siebie, ponieważ wiele razy powtarzałam jak pięknie równo chodzicie, jak to ładnie wygląda.
Niestety rodzice, którzy są świadkami dwuszeregu patrzą na to dziwnie. Potrafią w trakcie ustawiania się w dwuszeregu zabierać dziecko mówiąc "chodź nie będziesz się teraz musztrował...". Mówią, że szkołą czy półkolonie to nie wojsko itd. Mówią, że dzieci powinny się bawić i odpoczywać, a nie "wykonywać" moje polecenia. Mówią, że ciągle czepiam się dzieci i zamiast odpuścić, gdy dziecko złamie zasadę, to zwracam na to uwagę i przerywam zajęcia... Właśnie dlatego jestem dla dzieci autorytetem. Pytam dlaczego złamało zasadę i rozmawiam, bo sądzę , że najważniejsze jest wzajemne zrozumienie się.
Pozdrawiam
Paulina Wyskocka
Paulina Wyskocka
Nauczyciele, Rodzice, Uczniowie - piszcie o swoich doświadczeniach na skrzynkę kontakt@mamadu.pl
Przeczytaj nasze artykuły i przyłącz się do akcji:
Współczuję Wam NAUCZYCIELE
Piszecie: "Jesteś niesprawiedliwa". Nadal uważam, że nauczyciele potrzebują więcej wsparcia niż kiedykolwiek wcześniej
Akcja: Nauczyciel. Powrót autorytetu - Wasze listy i historie