Witam! Jestem nauczycielem z 30-letnim stażem.

REKLAMA
W tym roku szkolnym przeżyłam horror w grupie 4-latków. Tak agresywnych dzieci nie miałam jak pracuje, zdarzały się pojedyncze przypadki, ale w tej grupie miałam ich 10 na 25. We wrześniu, po powrocie z urlopu zdrowotnego zastanawiałam się czy przypadkiem ze mną coś nie tak; jakiekolwiek działania zajęcia dydaktyczne czy dowolne powodowały, że nie potrafiłam ich zainteresować.
Wprowadzałam różnego rodzaju działania i metody pracy aktywizujące, nie potrafiłam przeprowadzić żadnych zajęć. Nauczenie piosenki było niemożliwe, zero zainteresowania. Dzieci nie potrafiły się bawić, na każdym kroku biły się, używały wulgarnych słów i to takich siarczystych że głowa mała. Zrezygnowałam z zajęć dydaktycznych, a skupiłam się na ich wychowaniu. Krok po kroku pokazywałam i tłumaczyłam, jak należy się zachować w danej sytuacji, że nie należy tak czy inaczej postępować.
Po pół roku jest znaczna poprawa, jest mniej agresji i dzieci potrafią już ze sobą się bawić, choć chwilami mają problem ze swoimi emocjami. Na początku roku szkolnego miałam sytuacje w której musiałam interweniować, ponieważ dwóch chłopców tak się ze sobą biło to jest nie do opisania. Musiałam ich rozdzielić czyli jedną rękę złapałam jednego a drugą drugiego i trzymałam ich na szerokość swoich ramion, żeby się nie bili. Jeden z chłopców wtedy powiedział, że go szarpie, nieważne że bił kolegę, tylko ze ja go złapałam za rękę. Wtedy oniemiałam, jak mój gest został przez takie dziecko zinterpretowany.
Zachowałam jednak zimną krew i spokojnie wytłumaczyłam dziecku, że ja go nie szarpie, a jedynie rozdzielam ich - ponieważ się biją. Rozmawiając z zastępca dyrektora w luźnej rozmowie usłyszałam, że nie powinnam dziecka w takiej sytuacji dotknąć nawet za rękę bo zaburzam jego przestrzeń. Chore, czyli jak mam zareagować na taką agresję????? Pytam. Mają się pozabijać czy okaleczyć, jak ich rozdzielić jak nie reagują na słowa?
Mam jeszcze kilka ciekawych sytuacji z życia przedszkolnego, ale to może innym razem opowiem jako anegdoty, bo tylko tak można na to patrzeć w naszej rzeczywistości.
Z poważaniem
Nauczyciel
logo

Nauczyciele, Rodzice, Uczniowie - piszcie o swoich doświadczeniach na skrzynkę kontakt@mamadu.pl

Przeczytaj nasze artykuły i przyłącz się do akcji:
Współczuję Wam NAUCZYCIELE

Piszecie: "Jesteś niesprawiedliwa". Nadal uważam, że nauczyciele potrzebują więcej wsparcia niż kiedykolwiek wcześniej

Akcja: Nauczyciel. Powrót autorytetu - Wasze listy i historie