
Żeby życie było udane i szczęśliwe, nie powinno w nim zabraknąć nawet ptasiego mleka. Tak się mówi i załóżmy, z pewną dozą dystansu i mrużąc oko, że to prawda. Jeśli macie problem z pozyskaniem tej pełni szczęścia czyli z ptasim mlekiem, po prostu sami sobie je przygotujcie. A najlepiej zróbcie je ze swoim dzieckiem. Będzie weselej i smaczniej :)
REKLAMA
Mamy taki zwyczaj, że jeśli Krysia chce smakołyka, to oczywiście go dostaje. Pod warunkiem, że nie jest to któryś z kolei w zatrważająco długim ogonku do buzi Krysi. I pod warunkiem, że śniadanie i obiad zostały zjedzone. I jeszcze pod warunkiem, że owoc jakiś do paszczy Krysi też już dziś trafił. Takie są warunki. A gdy któryś z warunków nie zostaje spełniony, np. "Krysia już zjadła zbyt dużo smakołyków jak na jeden dzień", wtedy Krysia, która oczywiście jest 6-latką cwaną na równi z innymi 6-latkami, sięga plan po B i mówi:
- To może zrobimy sobie bloga?
Co oznacza "zrobimy sobie bloga"? Ano, oczywiście oznacza to wspólne przygotowanie jakiegoś smakołyka, którego przepis zamieścimy na blogu. Tym razem jednak spryt Krysi został, że tak powiem przechytrzony, ponieważ ptasie mleczko zrobiłyśmy, jednak zjeść można je było dopiero następnego dnia. Ale warto było czekać i początkowe oburzenie Krysi zostało złagodzone słodką, chłodną pianką :)
Kokosowe ptasie mleczko
Potrzebujecie:
400 gram jogurtu greckiego
4 łyżki cukru pudru
szklaneczka wiórków kokosowych
5 łyżeczek ciepłej wody
3 łyżeczki żelatyny
sok malinowy lub, jeśli wolicie, starta czekolada
4 łyżki cukru pudru
szklaneczka wiórków kokosowych
5 łyżeczek ciepłej wody
3 łyżeczki żelatyny
sok malinowy lub, jeśli wolicie, starta czekolada
Do pracy:
Jogurt, przesiany cukier puder i wiórki kokosowe mieszamy w misce.
W ciepłej wodzie rozpuszczamy żelatynę i studzimy.
Wystudzoną żelatynę dolewamy do masy, ciągle mieszając.
Małą blachę lub inne naczynie wykładamy folią aluminiową i wlewamy masę.
Przykrywamy drugą warstwą folii i wstawiamy do lodówki na 8-10 godzin.
Wyjmujemy, kroimy nożem (można moczyć nóż w gorącej wodzie po każdym cięciu)
Układamy i polewamy sokiem malinowym lub startą czekoladą.
SMACZNEGO!
W ciepłej wodzie rozpuszczamy żelatynę i studzimy.
Wystudzoną żelatynę dolewamy do masy, ciągle mieszając.
Małą blachę lub inne naczynie wykładamy folią aluminiową i wlewamy masę.
Przykrywamy drugą warstwą folii i wstawiamy do lodówki na 8-10 godzin.
Wyjmujemy, kroimy nożem (można moczyć nóż w gorącej wodzie po każdym cięciu)
Układamy i polewamy sokiem malinowym lub startą czekoladą.
SMACZNEGO!
