
Żyć lekko. Bez napięcia, odważnie, ale bez brawury. Odpowiedzialnie, ale bez uwięzienia. Wskazówki szczęśliwej czterdziestoparolatki.
REKLAMA
Zwróciłam na nią uwagę już na lotnisku. Dżinsy, koszulka, baleriny. Blondynka. Wiek 45 plus, choć u takich kobiet trudno określić wiek, bo właściwie nigdy nie przestają być piękne. Miałyśmy jechać razem, wraz z grupą innych ludzi, do Prowansji, jednego z najpiękniejszych rejonów Francji.
Samolot spóźniony, kolejki. Wszyscy pokrzykują, spieszą się, ona taka niewzruszona, przeglądająca gazetę.
– Nie denerwujesz się? – spytałam poddenerwowana
– A czym? – uśmiechnęła się. – Przecież w końcu polecimy.
– Nie denerwujesz się? – spytałam poddenerwowana
– A czym? – uśmiechnęła się. – Przecież w końcu polecimy.
Potem, my młodsze kobiety, nieraz patrzyłyśmy na nią ze zdumieniem. Tyle w Niej było spokoju, cierpliwości, zgody na wszystko. Blondynka 45 plus, córka, drugi mąż, mnóstwo doświadczeń za sobą. Tych bolesnych też.
– Jak żyć – spytałyśmy kiedyś przy winie.
– Ale jak to jak? – odpowiedziała. – Lekko – roześmiała się.
– Jak żyć – spytałyśmy kiedyś przy winie.
– Ale jak to jak? – odpowiedziała. – Lekko – roześmiała się.
Cisnęłyśmy ją. Wiadomo, chciałyśmy definicji. A ona mówiła.
1. Nie denerwuj się zanadto. Samolotami, które odlatują spóźnione. Samochodami, które stoją w korkach. Ludźmi, którzy wrzeszczą na ciebie na ulicy, w sklepie. To tak, jakby samemu podłączać się pod linię wysokiego napięcia. Po co?
2. Nie planuj za wiele. Planujesz z nim starość, a on cię zdradza. Albo znikasz ty. Jeśli potrzebujesz poczucia bezpieczeństwa – szukaj go w sobie. Jeśli nie potrafisz go sobie dać – idź na terapię. Albo znajdź inny sposób: szukaj chociażby warsztatów samorozwoju.
3. Nie słuchaj, gdy ktoś mówi, że czegoś nie można. Nie można zdradzać, zostawiać, odchodzić. Można wszystko. Ale za wszystko się ponosi konsekwencję. Czy jesteś na nie gotowa?
4. Jeśli ktoś Ci mówi: „Powinnaś zostawić męża/ kochanka", dziel to przez dwa. Jeśli będziesz wiedziała, że to ten moment, poczujesz to całą sobą. I wtedy nic i nikt Cię nie zatrzyma. Tak poczułam to ja, i wiele innych kobiet w moim wieku.
5. Pamiętaj jednak, że czas mija. Czas w złym związku, z trudnym partnerem, z partnerem, którego nie kochasz. On mija i nie da się tego zawrócić.
6. Podjętych decyzji zwykle się żałuje, choć przez chwilę, prawie zawsze. Rozwód to straszna trauma. Znam kobiety, które podjęły taką decyzję i czuły się winne. Znam mężczyzn, którzy tęsknili za byłymi żonami. Mamy wątpliwości. Przygotuj się na nie. Po prostu.
7. Daj swojemu dziecku najwięcej, ile możesz. Nie poświęcaj go dla mężczyzny, romansu, pracy. Potem będziesz żałować każdej godziny, którą poświęciłaś komuś (czemuś?) innemu. Gdy to mówię, i tak wiem, że będziesz mieć momenty, które poświęcisz komuś lub czemuś innemu. Rób to ze świadomością, że kiedyś Cię to zaboli. I pytaj się wciąż: czy jestem/ będę na to gotowa?
8. To nieprawda, że nie można walczyć, zabiegać o ludzi. Warto się i nawet powinno, żeby potem nigdy żałować. Dopiero, kiedy widzi się opór, warto odpuścić. Dzięki temu unikamy losów ludzi z romantycznych powieści. „Tak się kochali, ale nie mogli być razem". „Tak się przyjaźniły, ale jednak im nie wyszło". Czyść sytuację, wtedy będziesz mogła iść do przodu.
9. Nie śpiesz się, nie rób ciśnienia, ale bądź odpowiedzialna. Przede wszystkim za siebie, ale też za najbliższe ci osoby. Życie lekko nie polega na tym, że nie przywiązujesz się do nikogo i niczego.
10. Podróżuj, umawiaj się z przyjaciółmi - nie daj się uwiązać w pracy, więzieniu. Nie pozwól sobie wmówić, że jesteś niewolnikiem. Nie czekaj do czterdziestki, by zrozumieć, że tego czasu naprawdę jest mało. Zbyt mało, by być uwiązanym do biurka. W pracy, której nie lubisz. Która pochłania całą twoją energię.
11. Nie musisz wszystkiego kontrolować. Najlepiej, gdy kontrolujesz w swoim życiu, jak najmniej. Nie trzymasz się niczego kurczowo. Pozwól czasem, by to inni powalczyli o ciebie. Im bardziej starasz się wszystko kontrolować, tym masz mniejszy wpływ na życie.
12. Nieraz zaskoczysz samą siebie. Z oazy spokoju przemienisz się w furiatkę. Albo odwrotnie. Odejdziesz od kogoś, choć mówiłaś, że nigdy nikogo nie porzucisz. Zawiedziesz bliską osobę, nie sprawdzisz się jako matka, przewrócisz swojego życie do góry nogami, choć twoje drugie imię to: „stabilizacja". Pogódź się z tym. My i wyobrażenia o nas samych, to dwie różne rzeczy.
13. Gdy już nie możesz wytrzymać w swojej rzeczywistości, uświadom sobie, że to tylko etap. Złe małżeństwo, kiepska praca, kryzys emocjonalny. Wszystko. Gdy jesteś starsza, umiesz nawet to przeliczać: tyle zajmie mi wykaraskanie się po nieszczęśliwej miłości, tyle znalezienie nowej pracy, tyle przeżycie, że mój ukochany mnie zdradził, tyle dorastanie moich dzieci. Zmieniaj swoje życie, ale gdy nie możesz: po prostu licz. I czekaj na lepsze chwile.
