Bunt dziecka przechodziłam w życiu dwa razy: mając dwa lata - nic nie pamiętam mając lat 13-14 - średnio pamiętam. Bunt własnego dziecka to dla mnie zdecydowana nowość, której nie sposób nie zapomnieć.

REKLAMA
Zaczęło się niewinnie: ot córka bardzo chciała coś, czego wciąż jej zabraniałam. Do tamtej chwili nie było większego problemu z "przetłumaczeniem" jej, dlaczego tego mieć nie może. Sprawa trwała naprawdę krótko i zwięźle, przez co myślałam: AHA! Będzie spoooko. No stress ;)

No, głupio myślałam:]
To był początek AKCJI o imieniu B-U-N-T
Akcja trwa. W najlepsze. Raz lepiej, raz gorzej, zależy od pory dnia, od sytuacji, od chęci TEJ rzeczy, czy też innej.
Jak sobie radzimy? Oto kilka wskazówek dla Ciebie - Ciebie też to nie ominie ;)
1. BĄDŹ CIERPLIWA I SPOKOJNA
Obecnie to moja codzienna mantra. Powtarzam ją sobie w duchu i wierzę jednocześnie głęboko, że uratuje mnie przed burzą. Jak do tej pory sprawdza się bez zarzutu, choć już nie raz słyszałam, jak powoli nadciąga pierwszy grzmot...
Głęboki oddech, spokój i cierpliwość!

2. NAUCZ SIĘ MÓWIĆ NA TAK

Najczęstszym słowem, jakie słyszy Twoje dziecko jest słowo NIE. Nic dziwnego, dbasz o jego bezpieczeństwo 24 godziny na dobę, troszczysz się i opiekujesz zabraniając mu dotknięcia czy też zabawy z przedmiotem zakazanym. A jak powiedzenie mówi: zakazany owoc smakuje najlepiej. Stąd biorą się zgrzyty i walka o BYĆ - być albo nie być nad Tobą w sytuacji kryzysowej. Dwulatek chce decydować, chce górować nad Tobą, chce pokazywać kto tak naprawdę rządzi. W tym celu posługuje się najprostszą bronią: dotyka tego czego dotykać nie wolno. I co słyszy od Ciebie? NIE ruszaj, NIE dotykaj, NIE, NIE, NIE.
W takiej sytuacji nie można oczekiwać, że będzie dobrze. Warto więc spróbować zastąpić słowo NIE wypowiedziami pozytywnymi. Np. "Nie dotykaj tego radia!" - "Chodź, dotkniemy radia razem i pójdziemy się pobawić". Proste, pozytywne wypowiedzi pozwolą Ci w spokojny sposób przejść od przedmiotu zakazanego dla Twojego dziecka do przedmiotu dopuszczonego, czyli jego zabawek.
3. ODWRACAJ UWAGĘ
Jeśli jednak sytuacja, o której mowa w punkcie powyżej, wymknie się spod kontroli warto odwrócić uwagę dziecka. Tradycyjne: "Ooo, a zobacz tam ptaszek leci!" uratowało mnie nie raz przed burzą ;)

4. DAJ MOŻLIWOŚĆ WYBORU

Kiedy dziecko za wszelką cenę chce osiągnąć zamierzony cel - czyli zdobyć przedmiot zakazany - skorzystaj właśnie z tego punktu! DAJ COŚ W ZAMIAN, ALE DO WYBORU. Zamiast jednej rzeczy zakazanej ma możliwość wyboru pomiędzy dwoma atrakcyjnymi: dzięki temu odwrócisz jego uwagę od rzeczy zakazanej oraz pokażesz mu, że też może dokonywać decyzji jak "dorosły" ;)
5. POKAZUJ GRANICE
Niby oczywiste, ale nie do końca. Naturalne w roli rodzica jest to, że pokazuje dziecku co może, a czego nie powinno ruszać, dotykać. Ważne jest jednak to, by zdecydowanie komunikować dziecku, że granice istnieją i że nawet ono musi je respektować. Działanie te paradoksalnie sprawia, iż dziecko czuje się bezpieczne. Ktoś - rodzic, sprawuje nad nim kontrolę czyli opiekuje się nim i dba o jego bezpieczeństwo.
6. POKAZUJ RZECZY ZAKAZANE
Wiem, to się trochę gryzie z tym co do tej pory przeczytałaś. Jednak jest w tym sporo dobrego. Otóż wiem z autopsji, że realizacja punktu 2 jest dość trudna, co nie znaczy niewykonalna. Wymaga samodyscypliny i koncentracji, co przy dziecku często jest to czynnością dość skomplikowaną.
Dlatego też, by nie być tylko i wyłącznie rodzicem na NIE, pokazuj dziecku od czasu do czasu rzeczy zakazane. Jak to się mówi: wilk syty i owca cała! Te rzeczy zakazane mogą być zupełnie bezpieczne w Twoim odczuciu, ale dla dziecka mogą stanowić coś na miarę właściwej rzeczy zakazanej! Ty czujesz radość i spokój, bo kontrolujesz sytuację, a Twoje dziecko cieszy się, że może pobawić się czymś nowym, do tej pory niedostępnym i na dodatek czymś co dostało od CIEBIE.
Warto znaleźć chwilę na znalezienie takich "asów w rękawie" na wszelki wypadek;)
7. BĄDŹ KONSEKWENTNA
Bądź konsekwentna, nie bój się tego. W sytuacjach kryzysowych musisz pamiętać, że robisz to dla bezpieczeństwa dziecka. Ok, ono tego nie rozumie, dlatego będzie ciężko odciągnąć je od danej rzeczy, ale bezpieczeństwo cenniejsze jest niż kilka dodatkowych łez i krzyków.
Zawsze w takich sytuacjach zdaj się na swoją intuicję.