
REKLAMA
Jestem u fryzjera.
Rozmawiamy.
Rozmowa schodzi na temat dzieci i wieku matek.
- Ja mam czterdziesszzzzuszzzusssz lat - przebijam się przez dźwięk suszarki.
Rozmawiamy.
Rozmowa schodzi na temat dzieci i wieku matek.
- Ja mam czterdziesszzzzuszzzusssz lat - przebijam się przez dźwięk suszarki.
Szczotka do układania włosów zamiera nad moją głową, a suszarka zaczyna suszyć przestrzeń.
- O matko! O! - jęczy fryzjerka - To nieźle się pani trzyma jak na TEN(!) wiek!
- O matko! O! - jęczy fryzjerka - To nieźle się pani trzyma jak na TEN(!) wiek!
Kulturystka trzyma mnie w formie... (patrz rysunek, postać po prawej).
