
...
REKLAMA
Jechałyśmy dziś monachijskim metrem.
W wagonie wieża Babel.
– Wiesz, w metrze byli chyba ludzie z całego świata – mówię wieczorem do B.
– Uhm – B. zgadza się wylewnie z moja teorią.
– Ani jednego Niemca! – ekscytuję się obserwacjami.
– Oprócz nas! – krzyczy entuzjastycznie G.
Rechoczemy dziko.
G. mruży oczy (czytaj myśli intensywnie).
– A nie, my to Polaki przecież! – G.informuje nas zadowolona z własnych przemyśleń.
W wagonie wieża Babel.
– Wiesz, w metrze byli chyba ludzie z całego świata – mówię wieczorem do B.
– Uhm – B. zgadza się wylewnie z moja teorią.
– Ani jednego Niemca! – ekscytuję się obserwacjami.
– Oprócz nas! – krzyczy entuzjastycznie G.
Rechoczemy dziko.
G. mruży oczy (czytaj myśli intensywnie).
– A nie, my to Polaki przecież! – G.informuje nas zadowolona z własnych przemyśleń.
“Kto wy jesteście?
Polaki małe…”
Polaki małe…”
