
...
REKLAMA
Suniemy do domu.
Po drugiej stronie ulicy idzie kobieta.
– A dlaczego ta pani nie ma dzieci? – pyta A. machając w jej kierunku.
– Nie wiem. Może nie chce mieć dzieci – mówię z chytrym uśmiechem.
– Jak to nie chce?!? – G.i A. aż przystanęły na wieść, że na świecie możliwe są takie rzeczy.
– Po prostu nie chce. Albo nie może mieć dzieci. Różnie bywa – mówię analizując żółte smugi z mleczu na swoich spodniach.
- Dlaczego nie może? – pyta G.zatroskana losem oddalającej się samotnie kobiety.
- Boo, na przyyykład, eee – zaczynam się jąkać szukając jakiejś jednej krótkiej odpowiedzi.
- A Tata Brodoziak nie mógł tej pani nasiona dać? - przerywa mi beztrosko G.
Po drugiej stronie ulicy idzie kobieta.
– A dlaczego ta pani nie ma dzieci? – pyta A. machając w jej kierunku.
– Nie wiem. Może nie chce mieć dzieci – mówię z chytrym uśmiechem.
– Jak to nie chce?!? – G.i A. aż przystanęły na wieść, że na świecie możliwe są takie rzeczy.
– Po prostu nie chce. Albo nie może mieć dzieci. Różnie bywa – mówię analizując żółte smugi z mleczu na swoich spodniach.
- Dlaczego nie może? – pyta G.zatroskana losem oddalającej się samotnie kobiety.
- Boo, na przyyykład, eee – zaczynam się jąkać szukając jakiejś jednej krótkiej odpowiedzi.
- A Tata Brodoziak nie mógł tej pani nasiona dać? - przerywa mi beztrosko G.
Niektórzy mężczyźni są tacy nieuprzejmi…
