http://kuraaktualniedomowa.blox.pl

"Cuda, cuda, ogłaszają"...

REKLAMA
Popołudnie.
Huk otwieranych drzwi.
Łomot przypominający rzut ołowianą piłką lekarską (czytaj G.położyła swój tornister na podłodze).
- Mamoooo, ja już wieeeeem, ja już wszystko wieeeem! - G.drze się wniebogłosy.
- Co wiesz? - pytam lekko ogłuszona tak spektakularnym wejściem.
- Kto się przebiera za świętego Mikołaja! Wiem! Ze szkoły wiem! - G.sprężynuje.
- Kt, kto.., kto się... - usiłuję dotrzeć do prawdy.
- Wieeeem! - entuzjazm nie maleje.
- Mów, co wiesz - mówię zainteresowana tajemniczym kimś.
- To Jezus, to Jezus jest!
Od jakiegoś czasu miałam podejrzenia, że ten Mikołaj to tylko przebranie...
Pozdrawiam
Kura
PS Tajna informacja od G. nie jest przypadkowa. W Niemczech Mikołaj przychodzi tylko w Mikołajki, a prezenty na Boże Narodzenie przynosi dzieciątko Jezus. :)
Tytuł wpisu jest fragmentem kolędy "Dzisiaj w Betlejem".