
Poranek.
REKLAMA
Z szopą na głowie i chaosem w oczach błąkam się po kuchni z termosem w ręku w poszukiwania nie pamiętam już czego.
- Wstawajcie, wstaaaawajcie - krzyczę na odległość.
Bezruch.
- Wstawajcieeeeeee - wołam raczej sama do siebie.
Zaplątana w papier śniadaniowy wlokę się, aby zmotywować G.i A. do wstania.
- Wstawajcie, wstaaaawajcie - krzyczę na odległość.
Bezruch.
- Wstawajcieeeeeee - wołam raczej sama do siebie.
Zaplątana w papier śniadaniowy wlokę się, aby zmotywować G.i A. do wstania.
Dwie niemrawe postacie siedzą na łóżkach.
- Ubierajcie się - mówię oryginalnie i wracam do krojenia kanapek.
- Ubierajcie się, jesteście ubrane? - nawołuję znad masła.
- Ubierajcie się - mówię oryginalnie i wracam do krojenia kanapek.
- Ubierajcie się, jesteście ubrane? - nawołuję znad masła.
Zaglądam do pokoju.
G.siedzi przy stole robiąc wir listkami mięty w herbacie, a A.rozsmarowuje serwetką (czytaj wyciera) kropki po jogurcie na świeżej bluzce.
Robię głęboki wdech.
G.siedzi przy stole robiąc wir listkami mięty w herbacie, a A.rozsmarowuje serwetką (czytaj wyciera) kropki po jogurcie na świeżej bluzce.
Robię głęboki wdech.
- Kto się nie czesał, ten się ciesze - mówię obłudnie ciesząc się, że nie mam lustra w zasięgu wzroku.
- I proooszę szę szę iść myć zęby - chrząkam szukając rękawiczki w gąszczu szafy
G.i A.analizują układ okruchów na podłodze.
- Zęby, zęby - mówię kłapiąc swoimi.
- I proooszę szę szę iść myć zęby - chrząkam szukając rękawiczki w gąszczu szafy
G.i A.analizują układ okruchów na podłodze.
- Zęby, zęby - mówię kłapiąc swoimi.
G.i A.robią hałas w łazience (czytaj być może myją zęby).
A ja w przedpokoju usiłuję znaleźć buty do pary.
- Ile razy mówiłam, żeby nie tworzyć takich konstrukcji z butów. Ile razy, ile - jęczę do wszystkich i do nikogo.
Przez uchylone drzwi w łazience słychać cienki głosik A.mówiący do G.
- Co my mamy z tą mamą.
A ja w przedpokoju usiłuję znaleźć buty do pary.
- Ile razy mówiłam, żeby nie tworzyć takich konstrukcji z butów. Ile razy, ile - jęczę do wszystkich i do nikogo.
Przez uchylone drzwi w łazience słychać cienki głosik A.mówiący do G.
- Co my mamy z tą mamą.
!!!
Z dedykacją dla tych, którzy myślą, że tylko oni o poranku robią głębokie wdechy :)
"Jak dobrze wstać
Skoro świt
Jutrzenki blask
Duszkiem pić"
Skoro świt
Jutrzenki blask
Duszkiem pić"
..."Obiecał mi
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść"...
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść"...
Pozdrawiam
Kura
Kura
PS Fragment piosenki Alibabki/Marlena Drozdowska "Radość o poranku".
