"Przestań wkładać kij w mrowisko" mawiało do mnie wiele osób. Ale dlaczego mam się obawiać wygłaszania swoich poglądów, kiedy wiem, że z mojego punktu widzenia są one naprawdę OK! Każdy ma inne wartości. Moimi są rodzina, przyjaciele, miłość. Mam się tego wstydzić?!

REKLAMA
"Masz jeszcze czas", "to nie ta pora", "musicie pożyć". To często słyszą kobiety po 25 roku życia, którym włącza się instynkt macierzyński, ale towarzystwu wokół to nie do końca pasuje. Powody są różne. Zazdrość, pseudo-troska czy zwyczajny strach przed utratą na własność córki/syna, siostry/brata itp.
A mnie zastanawia kto dał ludziom prawo do decydowania o tym, kiedy jest dobry czas na rodzenia dziecka dla panny X. No kto? To X musi czuć, że jest gotowa. To partner X musi podzielać jej zdanie. Rodzina czy przyjaciele nie mają nic do tego. Bo to nie ich miłość, ich związek, a przede wszystkim nie ich dziecko.
Kiedy rozmawiam z babcią czy nawet mamą, mam wrażenie, że kiedyś dziecko było radością, spełnieniem marzeń, nowym życiem w rodzinie. Takim powiewem uczuć, dobroci i ciepła.
Dziś tylko niektóre kobiety przyznają się do chęci posiadania rodziny. Te wyzwolone, spełniające się potrafią powiedzieć, że rodzina to ograniczenie. Ogólny badziew.
I tak mi przyszło do głowy... Skoro te "businesswoman" (nie mówię tu o kobietach naprawdę zajętych zawodowo - choć one o dziwo! znajdują czas na dzieci, męża a i rodziców odwiedzą!) obrażają moje poglądy to będzie wielkim nietaktem, kiedy ja wygłoszę swoje zdanie o ich spostrzeżeniach?
Moim zdaniem zgrana, szczęśliwa rodzina to spełnienie marzeń (przynajmniej moich). Powrót to pełnego życia domu jest najpiękniejszym powrotem jaki można sobie wymarzyć. Uśmiech dziecka to najcenniejsza nagroda. Owoc miłości dwojga ludzi to najcudowniejsze zwieńczenie uczucia. A wszystkich tych, którzy twierdzą, że moje poglądy to "badziewie" odpowiadam, że badziewiem są Wasze przemyślenia. Bo KAŻDY człowiek pragnie kochać i być kochanym. Zostaliśmy stworzenia do budowania życia.
Życzę Wam miłości, uśmiechów najbliższych i nigdy nie dajcie sobie wmówić, że pragnienie własnej rodziny to coś złego. Podejrzewam, że to najlepsze doświadczenie jakie może nas spotkać.