
Czerwiec, piękna pogoda, do tego piątek, początek weekendu i zasłużonego odpoczynku. Wychodzisz z pracy i nieśpiesznym krokiem wracasz do domu. Wszystko pachnie, powietrze jest ciepłe, zdejmujesz kurtkę. Jest idealnie. Po dotarciu do mieszkania zjesz coś i weźmiesz prysznic, a wieczorem spotkasz się z przyjaciółką, zaprosiłaś ją do siebie na babski wieczór. Obie uwielbiacie ten czas. Jeszcze tylko kupisz jakieś wino. Może czerwone, półwytrawne, argentyńskie? To wasze ulubione. Nie, nie twoje i przyjaciółki. Twoje i twojego narzeczonego, z którym rozstałaś się na początku roku. Ciekawe, co teraz robi, i z kim wznosi toast.
REKLAMA
Jedno skojarzenie pociąga za sobą drugie, jedna myśl generuje następną. Robi ci się smutno. Chyba jednak zadzwonisz i odwołasz dzisiejsze spotkanie. Chcesz być sama.
Bądź podmiotem, nie przedmiotem
Jedna butelka wina zburzyła cały twój dobry nastrój i uruchomiła gonitwę myśli. Dlaczego nie wyszło? Gdzie popełniłam błąd? Jak mogłam tego uniknąć? To nie pierwszy raz, kiedy pozwoliłaś przykrym wspomnieniom przejąć kontrolę nad twoim samopoczuciem. Tym samym, zamiast być podmiotem, który decyduje o sobie, postawiłaś się w roli przedmiotu sterowanego negatywnymi emocjami. O tym, jak możesz wyjść z tego schematu i przestać być więźniem przeszłości w fantastycznym wywiadzie dla magazynu „Coaching” opowiedziała Ewa Woydyłło, psychoterapeutka i autorka książki „Dobra pamięć, zła pamięć”.
Jedna butelka wina zburzyła cały twój dobry nastrój i uruchomiła gonitwę myśli. Dlaczego nie wyszło? Gdzie popełniłam błąd? Jak mogłam tego uniknąć? To nie pierwszy raz, kiedy pozwoliłaś przykrym wspomnieniom przejąć kontrolę nad twoim samopoczuciem. Tym samym, zamiast być podmiotem, który decyduje o sobie, postawiłaś się w roli przedmiotu sterowanego negatywnymi emocjami. O tym, jak możesz wyjść z tego schematu i przestać być więźniem przeszłości w fantastycznym wywiadzie dla magazynu „Coaching” opowiedziała Ewa Woydyłło, psychoterapeutka i autorka książki „Dobra pamięć, zła pamięć”.
Dlaczego to, co boli, zapamiętujemy na dłużej?
To prawda, dużo łatwiej jest nam przywoływać wspomnienia bolesne. Jest to w dużej mierze spowodowane naszymi naturalnymi uwarunkowaniami. Jeśli sparzymy się raz dotykając płomienia, następnym razem widząc go automatycznie odsuniemy rękę. Ten mechanizm jest pożyteczny. Jeśli jednak strach obezwładni nas tak, że nie będziemy w stanie normalnie funkcjonować nawet w bezpiecznej odległości od ognia, rodzi się poważny problem. Jeśli żona zdradzi męża to może zdarzyć się, że przy wyborze kolejnej partnerki będzie on dużo ostrożniejszy. W porządku.
To prawda, dużo łatwiej jest nam przywoływać wspomnienia bolesne. Jest to w dużej mierze spowodowane naszymi naturalnymi uwarunkowaniami. Jeśli sparzymy się raz dotykając płomienia, następnym razem widząc go automatycznie odsuniemy rękę. Ten mechanizm jest pożyteczny. Jeśli jednak strach obezwładni nas tak, że nie będziemy w stanie normalnie funkcjonować nawet w bezpiecznej odległości od ognia, rodzi się poważny problem. Jeśli żona zdradzi męża to może zdarzyć się, że przy wyborze kolejnej partnerki będzie on dużo ostrożniejszy. W porządku.
Jeśli jednak stanie się chorobliwie zazdrosny wobec każdej kobiety bazując na swoich złych doświadczeniach, wtedy nie mamy do czynienia z pożytecznym mechanizmem, ale z toksyczną sytuacją. Nie możemy do niej dopuścić. I nie musimy. Tak naprawdę, zdecydowaną większość z nas spotkało w przeszłości coś przykrego, coś, co sprawiło, że cierpieliśmy. Najważniejsze jest jednak nie to, co się wydarzyło, ale to, co z tym zrobimy.
Zła pamięć
Możemy przyjąć postawę pasywną, poddać się złym emocjom i nie robić nic. Tak bywa łatwiej. Wchodzimy w rolę ofiary, zakopujemy się w bólu i stwierdzamy „takie jest życie, nie mogę nic na to poradzić”. Co więcej, wczuwamy się w tę rolę tak mocno, że nawet, kiedy ktoś wyciąga do nas rękę i mówi „mogę pomóc ci rozwiązać ten problem”, nie chcemy go słuchać. Przecież my wiemy lepiej, że nie można nam pomóc, co najwyżej współczuć. Wyjście z roli ofiary zbyt dużo kosztuje. Wymaga zmiany i to nie tylko zmiany spojrzenia na problem, ale na siebie w ogóle. Nie każdy jest na to gotowy.
Możemy przyjąć postawę pasywną, poddać się złym emocjom i nie robić nic. Tak bywa łatwiej. Wchodzimy w rolę ofiary, zakopujemy się w bólu i stwierdzamy „takie jest życie, nie mogę nic na to poradzić”. Co więcej, wczuwamy się w tę rolę tak mocno, że nawet, kiedy ktoś wyciąga do nas rękę i mówi „mogę pomóc ci rozwiązać ten problem”, nie chcemy go słuchać. Przecież my wiemy lepiej, że nie można nam pomóc, co najwyżej współczuć. Wyjście z roli ofiary zbyt dużo kosztuje. Wymaga zmiany i to nie tylko zmiany spojrzenia na problem, ale na siebie w ogóle. Nie każdy jest na to gotowy.
Dobra pamięć
Możemy wybrać drugą drogę i ćwiczyć pamięć. Jesteśmy w stanie usprawnić ją tak samo jak robimy to z naszym ciałem. Trenując. Kiedy nachodzą nas bolesne wspomnienia, wypierajmy je tymi przyjemnymi. Będziemy czuli się przy tym nienaturalnie, ale zmuśmy się, dlaczego nie? Początki są trudne w każdym sporcie, a my dopiero wyrabiamy dobre nawyki.
Możemy wybrać drugą drogę i ćwiczyć pamięć. Jesteśmy w stanie usprawnić ją tak samo jak robimy to z naszym ciałem. Trenując. Kiedy nachodzą nas bolesne wspomnienia, wypierajmy je tymi przyjemnymi. Będziemy czuli się przy tym nienaturalnie, ale zmuśmy się, dlaczego nie? Początki są trudne w każdym sporcie, a my dopiero wyrabiamy dobre nawyki.
Jak pisze psychoterapeutka, naszemu mózgowi jest i tak wszystko jedno czy coś dzieje się naprawdę czy jest tylko naszym wyobrażeniem. Oszukujmy go pozytywnymi myślami, a przy okazji wpłyniemy dobrze na nasze ciało, które tak samo jak napina się w chwilach stresu, tak rozluźnia się, gdy myślimy o czymś miłym. Jeśli będziemy konsekwentni, w końcu nauczymy się kierować pamięcią. Bądź podmiotem, nie przedmiotem, pamiętasz?
Nie stosujmy autosabotażu
Nie otaczajmy się przedmiotami, które sprawią, że cofniemy się do bolesnych sytuacji z przeszłości. Pamięć jest bardzo zmysłowa. Błyskawicznie reaguje na bodźce. Nie chcesz brnąć w rozpamiętywanie tego, co przykre? Nie narażaj się i jeśli wiesz, że dana rzecz kojarzy ci się ze smutnym etapem twojego życia, pozbądź się jej bez żalu.
Nie otaczajmy się przedmiotami, które sprawią, że cofniemy się do bolesnych sytuacji z przeszłości. Pamięć jest bardzo zmysłowa. Błyskawicznie reaguje na bodźce. Nie chcesz brnąć w rozpamiętywanie tego, co przykre? Nie narażaj się i jeśli wiesz, że dana rzecz kojarzy ci się ze smutnym etapem twojego życia, pozbądź się jej bez żalu.
Zapamiętaj to, co chcesz
To, co mówi rozum i to, co mówią emocje nie zawsze idzie w parze. Na szczęście, nawet, kiedy negatywne wspomnienia przeszkadzają nam w odczuwaniu szczęścia tu i teraz, możemy sobie pomóc ucząc się kierować pamięcią. To my mamy nią rządzić, nie ona nami. Potrzeba do tego wysiłku, samozaparcia i czasu, ale chyba nie wyobrażasz sobie zbudowania udanych relacji z drugim człowiekiem, jeśli najpierw nie odnajdziesz spokoju w sobie?
To, co mówi rozum i to, co mówią emocje nie zawsze idzie w parze. Na szczęście, nawet, kiedy negatywne wspomnienia przeszkadzają nam w odczuwaniu szczęścia tu i teraz, możemy sobie pomóc ucząc się kierować pamięcią. To my mamy nią rządzić, nie ona nami. Potrzeba do tego wysiłku, samozaparcia i czasu, ale chyba nie wyobrażasz sobie zbudowania udanych relacji z drugim człowiekiem, jeśli najpierw nie odnajdziesz spokoju w sobie?
