
Inni mają lepiej, rynek jest antykobiecy, moje dziecko jest szczęśliwe tylko ze mną i wiele innych tego typu sformułowań to zdania, które zbyt często słyszę z ust Mam wracających na rynek. Z takim zapleczem w głowie trudno być spełnioną pracującą Mamą.
REKLAMA
To nie fakty wpływają na nasze emocje, a potem emocje na działania, tylko interpretacja tych faktów.
Dwie Mamy wracające na rynek. Jedna myśli o urlopie macierzyńskim jako o czasie, kiedy odkryła w sobie mnóstwo nowych umiejętności i jest przekonana, że świetnie wykorzysta je w życiu zawodowym. Druga uważa, że jest wyoutowana z rynku i po roku przerwy już nikt nie będzie chciał z nią współpracować. To co je różni to sposób myślenia, ocena świata, wewnętrzne głęboko ukryte PRZEKONANIA.
Zaczęłam spisywać ograniczające przekonania Mam, z którymi pracuję. Niektóre z nich robią Mamom, dzieciom, rynkowi ogromną krzywdę. Oto lista 6, z którymi spotykam się najczęściej.
1. Jestem na gorszej pozycji zawodowej
- nic się nie zmieniło w kwalifikacjach Mamy, można nawet powiedzieć, że rozwinęła nowe umiejętności i swoje cechy, które może z sukcesem wykorzystać na rynku, a jednak Mamom się wydaje, że ich pozycja zawodowa spadła i jeśli pojawią się w firmie zwolnienia to one na pewno są pierwsze na linii frontu. To przekonanie towarzyszy nawet Mamom, które nigdy nie obserwowały takiego procesu w swojej firmie
- nic się nie zmieniło w kwalifikacjach Mamy, można nawet powiedzieć, że rozwinęła nowe umiejętności i swoje cechy, które może z sukcesem wykorzystać na rynku, a jednak Mamom się wydaje, że ich pozycja zawodowa spadła i jeśli pojawią się w firmie zwolnienia to one na pewno są pierwsze na linii frontu. To przekonanie towarzyszy nawet Mamom, które nigdy nie obserwowały takiego procesu w swojej firmie
2. Kto zatrudni kobietę z małym dzieckiem?
- dzieci rodziły się na świecie i rodzić się będą, kobiety na pewnym etapie życia zachodzą w ciążę, stają się matkami, a jednak ten fakt wydaje się być dla wielu Mam tematem tabu, czymś co warto zataić i co zdecydowanie obniża ich szanse na dobrą pracę. Ten lęk jest często w czasie rozmowy rekrutacyjnej przenoszony przez Mamę na potencjalnego pracodawcę
- dzieci rodziły się na świecie i rodzić się będą, kobiety na pewnym etapie życia zachodzą w ciążę, stają się matkami, a jednak ten fakt wydaje się być dla wielu Mam tematem tabu, czymś co warto zataić i co zdecydowanie obniża ich szanse na dobrą pracę. Ten lęk jest często w czasie rozmowy rekrutacyjnej przenoszony przez Mamę na potencjalnego pracodawcę
3. Dam sobie radę sama, nie będę się prosić o pomoc
- nie mam siły, nasza codzienna logistyka potrzebuje dodatkowego wsparcia, dałabym wszystko za chwilę wytchnienia, ale udowodnię (pytanie KOMU?...swojej Mamie, teściowej, szefowi, koleżankom…?), że dam sobie radę sama i nie będę nikogo prosić o pomoc, chyba że sam zaproponuje to się zastanowię!
- nie mam siły, nasza codzienna logistyka potrzebuje dodatkowego wsparcia, dałabym wszystko za chwilę wytchnienia, ale udowodnię (pytanie KOMU?...swojej Mamie, teściowej, szefowi, koleżankom…?), że dam sobie radę sama i nie będę nikogo prosić o pomoc, chyba że sam zaproponuje to się zastanowię!
4. Nic kosztem dziecka
- to dramatyczne przekonanie, że praca Mamy odbywa się kosztem dziecka, ich relacji, jego rozwoju etc. Część Mam taktuje powrót na rynek jako zło konieczne, które przerywa cudowny czas z dzieckiem. Takie myślenie krzywdzi także dziecko odbierając mu możliwość traktowania tego nowego czasu jako jego rozwoju w innych aktywnościach i relacjach
- to dramatyczne przekonanie, że praca Mamy odbywa się kosztem dziecka, ich relacji, jego rozwoju etc. Część Mam taktuje powrót na rynek jako zło konieczne, które przerywa cudowny czas z dzieckiem. Takie myślenie krzywdzi także dziecko odbierając mu możliwość traktowania tego nowego czasu jako jego rozwoju w innych aktywnościach i relacjach
5. Nie mam czasu na czas dla siebie
- doba jak zawsze ma 24 godziny i to my decydujemy co z nimi zrobimy, zawsze jedna aktywność jest zamiast innej, to kwestia decyzji co wybieramy. Mamy odbierają sobie nawet możliwość czasu dla siebie stawiając na pierwszym miejscu dzieci i pracę, jednocześnie dźwigając ciężar coraz niższej samooceny i poczucia „poświęcenia”
- doba jak zawsze ma 24 godziny i to my decydujemy co z nimi zrobimy, zawsze jedna aktywność jest zamiast innej, to kwestia decyzji co wybieramy. Mamy odbierają sobie nawet możliwość czasu dla siebie stawiając na pierwszym miejscu dzieci i pracę, jednocześnie dźwigając ciężar coraz niższej samooceny i poczucia „poświęcenia”
6. Wszyscy sobie radzą lepiej, mają więcej wsparcia, spokojniejsze dzieci, lepszego pracodawcę
- czyli wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Konsekwencją takiego myślenia jest poczucie krzywdy (bo inni mają lepiej, a ja jak zawsze pod wozem), narastająca złość (że inni mają lepiej i ciekawe jak to się dzieje) oraz tendencja do ukrywania swoich problemów (udaję, że u nas też super). Bardzo obciążające, bardzo podcinające skrzydła.
- czyli wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Konsekwencją takiego myślenia jest poczucie krzywdy (bo inni mają lepiej, a ja jak zawsze pod wozem), narastająca złość (że inni mają lepiej i ciekawe jak to się dzieje) oraz tendencja do ukrywania swoich problemów (udaję, że u nas też super). Bardzo obciążające, bardzo podcinające skrzydła.
Skąd się to bierze i co z tym wszystkim zrobić?
Powodów jest wiele, jednym z nich jest tendencja do opowiadania tych złych krzywdzących historii o Mamach na rynku pracy zamiast promowania firm przyjaznych pracującym rodzicom (identyczna sytuacja wygląda z historiami porodowymi), takie przekonania przekazywane są także często z pokolenia na pokolenie.
Pierwszy krok to zdać sobie sprawę z takiego myślenia i następnie ciągłe weryfikowanie czy tak jest w rzeczywistości. Jeśli boję się, że moja firma tylko czeka, aby mnie zwolnić warto zadać sobie pytanie: ile Mam zwolniono w ciągu ostatniego roku?
Praca na przekonaniach to najskuteczniejsza droga do zmiany naszych działań i samopoczucia. To nie fakty, ale interpretacja faktów wpływa na nasze emocje i działania.
