O autorze
Redaktor naczelna portalu DzielnicaRodzica.pl, autorka artykułów głównie o dobrym rodzicielstwie. Praca zawodowa i prywatne życie przeplatają się u niej, bo uczy się od swoich dzieci, jednocześnie stara się uważnie je prowadzić przez świat. Dużo czyta, szuka, słucha intuicji, czasami jest nauczycielem, a czasami uczniem.
Prowadzi warsztaty dla rodziców, wkrótce ukaże się jej książka dla rodziców.

Zatraceni w grzeczności

Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni mogą być niewolnicy – twierdził George Orwell. Tymczasem dorośli, którzy pragną, żeby ich dzieci wyrosły na ludzi wolnych, codziennie proszą dzieci, by były grzeczne.


Grzeczne dziecko – to dziecko, które wszyscy chwalą. Babcia, ciocia, znajomi – pochwalą, bo fajnie się rozmawia z mamą takiego dziecka, bo można sobie przy kawusi posiedzieć, bo miło, jak się tak sobą zajmie, mamy nie ciągnie za rękę, a i koszulki nie pobrudzi! Grzeczne to takie, które idzie spokojnie środkiem alejki w parku, omija kałuże, trzyma mamusię za rączkę. Nie zbiera kamieni, nie wrzuca piasku do kieszeni spodni i nie zabiera innym dzieciom zabawek. Opiekuje się młodszą siostrą, przyniesie traktor koledze, a jak jest głodne lub zmęczone – to przychodzi i o tym mówi. Grzecznie.
Jak fajnie jest mieć grzeczne dziecko!


A niegrzeczne? Niegrzeczne to takie, które biega, wskakuje w sam środek kałuży w białych spodniach i to tuż przed obiadem u babci, wyrywa zabawki i bije kolegów. Szarpie za włosy lub posypuje głowy piaskiem – czasem swoją, a czasami koleżanek. Ucieka na ulicy od mamy. Kopie tatę. A może nawet pluje? Albo nie chce myć zębów? Albo budzi się w środku nocy i płacze? A może domaga się bajek albo cukierków. Tak, to zdecydowanie jest diabeł wcielony – niegrzeczne dziecko. Kto je tak źle wychował???

Nie wiem, skąd wzięło się dość powszechne przekonanie, że dzieci są małymi dorosłymi, a nie dziećmi i można wymagać od nich poszanowania reguł społecznych, rządzących światem dorosłych. Chcemy, by dzieci potrafiły cierpliwie czekać, zachować ciszę, czekać na swoją kolej, pytać o wszystko, mówić spokojnie, czego pragną, ale jednocześnie nie mogą jak inni dorośli wypowiadać się na każdy temat, nie lubić jakiejś potrawy, mieć gorszego dnia czy odmówić włożenia koszuli, bo są dziećmi. I jako dzieci muszą słuchać dorosłych.


Mało tego, chcemy, żeby dzieci były spokojne, posłuszne i uległe, ale tylko w dzieciństwie, gdy stają się dorosłe, chcemy, aby było im dobrze w życiu, by były niezależne, wolne, zdecydowane, potrafiące podejmować samodzielne decyzje, mieć wiarę w swoje możliwości i zdrową pewność siebie. A skoro takie są nasze cele wychowawcze, to prośba skierowana do dziecka „bądź grzeczne”, pochwała „grzeczny chłopiec, grzeczna dziewczynka” czy nagana „niegrzeczne dziecko” – skutecznie uniemożliwiają realizację tych celów.
Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Syndrom końca wakacji daje wam w kość? Oto 5 taktyk na przetrwanie
0 0USG połówkowe jest najważniejszym badaniem w ciąży. Zobacz, czego możesz się dowiedzieć