Slow jogging narodził się w Japonii. W Polsce zyskuje coraz większą popularność
Slow jogging narodził się w Japonii. W Polsce zyskuje coraz większą popularność Fot. Mateusz Jasiński

Jak sugeruje nazwa, slow jogging to bieganie w trybie bardzo wolnym. To właściwie truchtanie w tempie znacznie wolniejszym niż większość z nas to sobie wyobraża. Przybył do nas z Japonii, z kraju, w którym bardzo dużą uwagę przywiązuje się do zdrowego trybu życia i stawia na minimalizm. Do uprawiania slow jogging nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, jedynie chęci, żeby wyjść i  poruszać się na świeżym powietrzu.



REKLAMA
Slow jogging jest zerwaniem z dotychczasowym podejściem do biegania, czyli ściganiem się i rywalizacją. W slow joggingu chodzi przede wszystkim o to, aby czerpać radość z ruchu. Nie patrzymy na czas, nie patrzymy na tempo. Slow jogging to swobodny i luźny bieg, bez napięcia, bez rywalizacji, bez myślenia o czasie i dystansie. Jak się do tego zabrać? Wskazówki z filmikami poniżej.
Po pierwsze: tempo z uśmiechem
Biegamy tempem naprawdę wolnym, umożliwiającym swobodną konwersację bez uczucia zmęczenia czy przyspieszonego oddechu. Często oznacza to, że będziemy wyprzedzani przez zdziwionych spacerowiczów, ponieważ przeciętna prędkość slow joggingu początkujących to 4-5 km/h, czyli wolniej niż wielu z nas przemieszcza się piechotą. Średnia długość kroku w slow joggingu to 1/3 standardowego kroku wykonywanego w trakcie marszu. Częstotliwość to 180 kroczków w ciągu minuty.
Po drugie: lądujemy na śródstopiu
Większość z nas nieświadomie ląduje na pięcie, zwłaszcza gdy używamy tradycyjnego obuwia do biegania z grubą podeszwą, mającą pełnić funkcję amortyzującą. Przy slow joggingu powinniśmy jednak lądować naturalnie, a więc na śródstopiu, miękko, wykorzystując naturalne sprężyny w naszych stopach. Długość jednego kroku powinna stanowić zaledwie 1/3 długości typowego kroku przy lądowaniu na pięcie. Nie mylmy tego jednak z bieganiem na palcach - by zrozumieć dokładnie o jaki ruch chodzi spróbujmy pobiec boso, w tył lub podskakiwać, a później biec starając się lądować w tym samym punkcie stopy.
Po trzecie: sylwetka
Podbródek lekko skierowany ku górze, wyprostowana sylwetka i linia wzroku na wysokości horyzontu sprzyjają naturalnemu ruchowi ciała i powinny być naszą podstawą przy slow joggingu. Nasze stopy natomiast poruszają się po dwóch równoległych torach.
Po czwarte: oddech
Organizm w automatyczny sposób dostosowuje oddech do wykonywanej czynności więc i przy slow joggingu nie potrzeba nam żadnej szczególnej techniki. Otwórzmy lekko usta i zdajmy się na naturę.
Po piąte: 30-60 min dziennie
Próbujmy truchtać docelowo 30-60 minut dziennie. Tym, którym trudno wygospodarować czas, polecamy zacząć od 10 minut, 3 razy dziennie.
Jeśli zapamiętamy kilka prostych reguł i uda nam się regularnie wcielać je w życie - tajemnica japońskiego zdrowia i długowieczności będzie i w naszym zasięgu!
Profesor Tanaka serdecznie zaprasza wszystkich do slow joggingu, niezależnie od wieku i kondycji - im szybciej tym lepiej, a najlepiej już od dziś!
Po więcej informacji zapraszam na fanpage slowjogging.pl. Fanpage prowadzi m.in asystentka profesora Tanaki - Magdalena Jackowska.
A jeśli jesteście zainteresowani praktycznymi zajęciami ze slow joggingu, to zapraszam co niedzielę na slow jogging do Parku Łazienkowskiego. Treningi prowadzę ja wraz z certyfikowaną trenerką Studio Sante Anną Sierpowską oraz z trenerem Piotrem Cypryańskim.