26 maja w Gdańsku odbędzie się sympozjum "Rodzicielstwo po stracie". Dotyczyło będzie poronień i śmierci dzieci w okresie okołoporodowym. Prelegentki będą mówić o kondycji psychicznej matek i ojców po stracie, procesie przeżywania żałoby po stracie dziecka i wachlarzu jej objawów, czynnikach istotnych dla wychodzenia z traumy, procedurach medycznych wspomagających proces żałoby, o tym jakie i kiedy są pomocne oraz o konkretnych przykładach wsparcia psychologicznego i społecznego kierowanego do rodziców i rodzin. Jednym z partnerów wydarzenia jest Fundacja Gajusz, która prowadzi jedno z kilku w Polsce hospicjów perinatalnych. O działalności i doświadczeniach Fundacji rozmawiam z jej założycielką i prezesem Tisą Żawrocką.
AG: Czy to jest naprawdę takie ważne, aby kobieta urodziła swoje chore, albo martwe dziecko? Wiele kobiet nie będzie chciało tego robić.
TŻ: Kobieta przede wszystkim powinna podjąć świadomą decyzję. Mieć czas, po rzeczowej rozmowie, na rozważenie wszystkich opcji, zrozumienie wszystkich aspektów medycznych. My jesteśmy przekonani, że urodzenie dziecka, które umrze podczas porodu lub wkrótce po nim jest - w perspektywie całego życia - lepszym rozwiązaniem dla całej rodziny. Jest to wiedza wynikająca z doświadczenia zebranego przez inne hospicja perinatalne na świecie. Życie jest wielkim darem, jednak czasem bardzo trudnym do przyjęcia. Nigdy nie wywieramy presji, dbamy o dostateczną ilość czasu, możliwość rozmowy z psychologiem - tyle razy, ile będzie potrzeba. Zapewniamy konsultacje lekarza genetyka, dodatkowych USG, testów, konsultację pediatry neonatologa. Ich zadaniem jest udzielenie wszelkich informacji oraz wsparcia rodzinie.
Urodzenie dziecka z wadą letalną to decyzja o byciu dobrą matką niezależnie od okoliczności, daje poczucie, że rodzina poradzi sobie z innymi problemami, bo jest silna. Dla starszego rodzeństwa jest to jasny komunikat, że niezależnie od tego, co się stanie, matka jest po stronie życia, że są bezpieczne.
Dziecko przeżyło 34 dni.
TŻ: Sytuacje są skrajnie różne i najbardziej chyba zależą od postawy szefa oddziału. Najczęstszym problemem jest brak przygotowania do udzielenia wsparcia rodzinie, matce w sytuacji straty dziecka. Często jedyną propozycją jest terminacja ciąży, rodzina nie dostaje informacji i musi sama jej szukać - o możliwości uzyskania pomocy w hospicjum perinatalnym.
Wszystkie informacje na temat wydarzenia znajdują się na stronie www.postracie.macherki.com
Jednym z patronów medialnych sympozjum jest MamaDu.pl
