
W moim zawodzie aktorki rzadko kiedy można coś zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Często bywa tak, że czeka się na wymarzoną rolę, nie mając pojęcia kiedy propozycja się pojawi. Równie często jest jednak tak, że kilka ciekawych propozycji przychodzi naraz i wtedy trzeba stanąć na rzęsach, żeby wszystko ze sobą pogodzić. Ale cuda się zdarzają - wielokrotnie to mi się udaje. W moim najstarszym zawodzie świata (tak, wiem o czym myślicie, ale nie o to mi chodzi, mam na myśli zawód matki), tak więc, w moim zawodzie matki podstawowe matczyne zadania da się również pogodzić z funkcją aktorki.
Artykuł powstał z inspiracji wydarzeniem „Kraina Kinder Niespodzianki”.
